PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA ŚMIŁOWO 

ŚW. RAFAŁ

                         
 ŚWIĘTY RAFAŁ ARCHANIOŁ

  PATRON KAPLICY

 W ZELGNIEWIE

 

ŚWIĘTY RAFAŁ ARCHANIOŁ (ks.T.Sinka CM)

O świętym Rafale Archaniele mówi jedna tylko księga święta, a mianowicie księga Tobiasza, napisana na przełomie IV/III wiek przed Chrystusem. Treść całej księgi obraca się wokół życia prywatnego rodziny przebywającej w niewoli asyryjskiej, złożonej z Tobiasza starszego, jego żony Anny oraz ich syna Tobiasza młodszego i jego żony Sary.

Tobiasz starszy, mimo doświadczeń związanych z niewolą: utraty majątku, prześladowań i ślepoty, nie załamał się lecz pozostał wierny jedynemu Bogu. Pełnił uczynki miłosierne i modlił się wytrwale. Czując jednak bliskość śmierci i myśląc o przyszłości rodziny, przypomniał sobie, że krewnemu Gabaelowi, mieszkającemu w Raga, pożyczył kiedyś pieniądze. Wysłał więc syna Tobiasza po ich odbiór, polecając mu poszukać sobie towarzysza znającego drogę. Gdy tylko wyszedł spotkał stojącego przed sobą anioła Rafała, a nie wiedział, że to anioł Boży (Tob 5,3-4). Przyprowadzony do ojca przedstawił mu się jako Azariasz (Tob 5,13) i zapewnił go: "Nie bój się! Zdrowi wyjdziemy i zdrowi powrócimy do ciebie, ponieważ droga jest bezpieczna" (Tob 5,17).

Gdy w czasie drogi Tobiasz "wszedł do rzeki Tygrys, aby umyć nogi, wysunęła się z wody wielka ryba i chciała ugryść nogę chłopcu. Ten krzyknął, a anioł rzekł chłopcu: "Uchwyć ją i nie puszczaj tej ryby". Uchwycił ją mocno i wyciągnął na ląd. Wtedy anioł znów powiedział: "Rozpłataj tę rybę i wyjmij z niej żółć, serce i wątrobę, i zostaw je przy sobie. Żółć bowiem, serce i wątroba jej są pożytecznym lekarstwem" (Tob 6,3-4).

Gdy doszli do Ekbatany, Rafał powiedział do Tobiasza: "Tę noc musimy przepędzić u Raguela. Człowiek ten jest twojego rodu i ma córkę imieniem Sara, jedynaczkę, ona należy się tobie i cały jej majątek". Pouczył go: gdy będziesz wstępował do jej pokoju, zabierz część wątroby ryby i serce i połóż na rozżarzone węgle. Rozejdzie się zapach i demon go poczuje i ucieknie. Oboje módlcie się do Pana Boga i proście aby okazał wam miłosierdzie i ocalił was (Tob 6,11-17). Tak anioł Rafał ocalił Tobiasza i uwolnił Sarę od demona Asmodeusza. Potem odbyły się uroczystości weselne. W końcu udali się po odbiór pieniędzy. Za sprawą anioła Rafała Tobiasz otrzymał od Gabaela należność. I tak Tobiasz wrócił do domu zdrowy, żonaty i z pie-niędzmi. Rafał polecił Tobiaszowi młodszemu: "Potrzyj żółcią ryby jego oczy, a lekarstwo wygryzie i ściągnie bielmo z jego oczu, a ojciec twój przejrzy" (Tob 11,8).

Gdy Ojciec z synem chcieli Rafałowi zapłacić za fatygę i opiekę w tej dalekiej drodze, ten poprosił ich na bok i rzekł do nich: "Uwielbiajcie Boga i wysławiajcie Go przed wszystkimi żyjącymi, za dobrodziejstwa jakie wyświadczył wam. Gdy ty i Sara modliliście się, ja przypomniałem błagania wasze przed majestatem Pańskim. Równocześnie posłał mnie Bóg, aby uzdrowić ciebie i twoją synową Sarę. Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy stale są gotowi wejść przed majestat Pański" (Tob 12,15). Archanioł jest, jak widzimy, narzędziem działającej Opatrzności Bożej, której człowiek może ufać.

Księgi pozabiblijne żydowskie i chrześcijańskie niewiele do tych wiadomości dodają. Mówią o Rafale jako jednym z siedmiu najwyższych aniołów, nazywają go księciem aniołów. Mówią o jego roli w życiu ludzi. Czynią go opiekunem podróżujących, typowym Aniołem Stróżem. Za takiego też uznała Rafała pobożność chrześcijańska.

KULT
Początków kultu świętego Rafała można dopatrywać się w istniejącym w pierwszych wiekach chrześcijaństwa kulcie "siedmiu aniołów, którzy stoją przed Bogiem" (Ap 8,2; por. także Łk 1,19; Ap 1,4 i inne). Do tej grupy siedmiu należał także archanioł Rafał (Tob 12,15). O istnieniu tego kultu świadczą pisma apokryficzne pisane w tym czasie, jak również synody w Laodycei z 361 r. i w Rzymie z 492 i 745 r., które zezwalały tylko kult archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała, ponieważ w Piśmie świętym są o nich wyraźne świadectwa.

Kult św. Rafała rozwijał się najpierw na Wschodzie chrześcijańskim. Na Zachodzie pierwsze ślady jego kultu występują w VII wieku. Wtedy w Wenecji zbudowano kościół ku jego czci. W tym samym wieku w Hiszpanii miasto Kordoba zaczęła obchodzić specjalne święto ku czci świętego Rafała archanioła. Kult ten, który na razie miał charakter lokalny, popierał papież Sergiusz I (+ 701 r.).

Obchody liturgiczne ku czci świętego Rafała archanioła nie miały ustalonego dnia. W śred-niowieczu spotykamy rożne terminy świętowania liturgicznych wspomnień archanioła Rafała. Były one niewątpliwie związane z dedykacjami kościołów budowanych ku jego czci.

W XV wieku święty Rafał archanioł coraz częściej doznawał czci jako patron podróżujących i chorych ("posłał mnie Bóg, aby uzdrowić ciebie i twoją synową"). Jego posłudze przypisuje się także leczenie
w sadzawce Betsaidzie. Wszystko, to znajduje swoje odbicie w licznych modlitwach układanych ku jego czci.

Dla całego Kościoła święto ku czci św. Rafała archanioła ogłosił dopiero papież Benedykt XV w 1921 roku. Na obchód ten wyznaczył dzień 24 października, idąc za terminem hiszpańskim. W nowym kalendarzu liturgicznym z 1969 roku, św. Rafał otrzymał dzień 29 września razem z archaniołami: Michałem i Gabrielem.

Na obrazach artyści najczęściej przedstawiają świętego Rafała wędrującego razem z podopiecznym Tobiaszem. Widnieje też przy nich pies cały czas towarzyszący Tobiaszowi.

Rafale, prowadź nas ścieżkami,
Co wiodą prosto do niebiosów,
Zachowaj nas od chorób ciała
I zdrowie przynieś naszym duszom.

IMIĘ
Grzegorz Wielki pisze: "Imię Rafała oznacza: Bóg uzdrawia. Uwolnił bowiem oczy Tobiasza od ciemności dotknąwszy ich, niejako w geście uzdrawiania. Słusznie przeto ten, który przybył, aby uzdrowić z choroby, został nazwany: Bóg uzdrawia" Rafael. Rafał jest imieniem hebrajskim z grupy teoforycznych, ponieważ zawiera sylabę "el/" = Pan Bóg.

w: Pan łączy nas, nr 4/97(13)



Choć św. Rafał Archanioł jest tak wielkim i skutecznym świętym, w Polsce nie ma kościołów Jemu poświęconych; jest tylko jedna czynna kaplica w Zelgniewie oraz wyłączona z kultu na Górze św. Anny. Nasza kaplica w Zelgniewie powstała w pierwszym dniu stanu wojennego 13 XII 1981 roku.



PIEŚNI DO ŚW. RAFAŁA ARCHANIOŁA

RAFALE ŚWIĘTY, wielki Archaniele,
Przez Ciebie mamy pożytku tak wiele,
Tyś nam w niedoli na pociechę dany,
Z nieba zesłany.

O Ty, lekarzu, stróżu, przewodniku,
W rożnych potrzebach dziwny pomocniku,
Światy Rafale opiekuj się nami,
Twymi sługami.

Racz być lekarzem, wodzem, stróżem naszym,
Proś Boga za nas, tak jak za Tobiaszem,
Byśmy w opiece Twej szczęśliwie żyli,
Niebo zdobyli.


ŚWIĘTY RAFALE, Bóg dał nam Ciebie.
Strzeż nas od złego. Ratuj w potrzebie.


POŚLIJ, PANIE, świętego Rafała,
Aby nas chronił wśród drogi.
Jego nam pomoc potrzebna z góry,
Bo słabe nasze siły.

Po trudnych ścieżkach
z Nim chcemy kroczyć,
Aby wspomagał nas stale.
Jego nam pomoc...

                         25-LECIE KAPLICY W ZELGNIEWIE   1 X 06


26 lat temu - dokładnie 20 XI 1980 r., będąc wikariuszem we Wysokiej wracałem z ks. Dziekanem, prałatem Romanem Budniakiem ze sesji synodu, który odbywał się w Gnieźnie. Pamiętny to dla mnie dzień. Wręczono mi dekret ks. Prymasa kard. Wyszyńskiego powołujący mnie do pracy duszpasterskiej w Śmiłowie. Z Gniezna wracaliśmy do Wysokiej przez Śmiłowo. I wtedy to, po drodze, ks. Dziekan mi powiedział: pamiętaj, w Zelgniewie musi być kaplica.
Po 10 dniach byłem już w Śmiłowie. Zastałem w niedziele 3 Msze św. Od wakacji zmieniłem porządek nabożeństw. Były 2. Miałem jednak świadomość, że niedługo będzie znów trzecia, ale już w Zelgniewie.
Chcąc dziękować za kaplicę, przypomnijmy sobie jej początki. 25 lat temu – 15 sierpnia 1981 r. mieszkańcy Zelgniewa wystosowali do naczelnika gminy pismo: Jesteśmy katolikami i życzymy sobie, by nasze dzieci uczyły się zasad religii katolickiej. Ponieważ do punktu katechetycznego w Śmiłowie mamy 7 km, domagamy się utworzenia punktu katechetycznego w Zelgniewie. Wobec powyższego prosimy o udostępnienie nam na ten cel mieszkania gminnego, w którym było przedszkole.
Pismo podpisało 105 mieszkańców. Od 1 września podpisaliśmy umowę najmu na okres 1 roku. Mieliśmy do dyspozycji pomieszczenie o pow. 72 m². Nareszcie w normalnych warunkach można było katechizować dzieci z Zelgniewa.
Powstanie kaplicy św. Rafała Arch. łączymy z 1. dniem stanu wojennego. Niezapomniany to dzień 13 grudnia 1981 - niedziela. Od godz. 6.00 rano na falach eteru nadawany jest komunikat generała o wprowadzeniu stanu wojennego. Przed południem przez Śmiłowo w kierunku Bydgoszczy ciągną czołgi i wozy bojowe. Pamiętam, że kazanie przerywało mi drżenie szyb w witrażach. Byliśmy zterroryzowani. Podczas drugiej Mszy św. z litością patrzono na rodziców Andrzeja i Edyty, którzy przyjechali chrzcić swe dzieci. I w takiej to scenerii w ogłoszeniach podałem, że w przyszłą niedzielę w punkcie katechetycznym w Zelgniewie będzie Msza święta. Wierni byli tak zszokowani tym co się działo, że zdało się, że ta wiadomość była utopią. A jednak za tydzień 20 grudnia, zgodnie z zapowiedzią odbyła się 1. Msza św. Ołtarzem był zwykły stół; ten który stoi w przedsionku, na którym są gazety do wypożyczenia. Taki był początek. Był to czas, w którym obowiązywała godzina milicyjna; zerwana była całkowicie łączność telefoniczna; listy były cenzurowane; na przekroczenie granicy gminy trzeba było mieć przepustkę od naczelnika gminy.
W tym miejscu wspomnę o ofiarnym zaangażowaniu niektórych osób w urządzanie kaplicy. Usuwanie ściany działowej, malowanie; ołtarz, konfesjonał, ławki, haftowanie obrusów – wiemy kto najbardziej się angażował.
Przez dłuższy czas mieliśmy do dyspozycji tylko obecną główną nawę. Tu gdzie jest teraz boczna nawa, zakrystia i loża, mieszkała rodzina. Toteż latem Msze św. odprawiałem na dworze na schodach. Wierni stali wzdłuż płotu chowając się w cieniu – o 12.30 słońce najbardziej piekło; tego zadaszenia jeszcze nie było.
Wspomnę, że w 1985 roku zacząłem się starać o pozwolenie na przechowywanie na stałe Najśw. Sakramentu, a w następnym roku o prawo erygowania tu stacji Drogi Krzyżowej. Poświęcenie tabernakulum poprzedziły 3-dniowe rekolekcje. Otrzymaliśmy też pozwolenie na procesje Bożego Ciała, a nawet na celebrowanie liturgii Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku.
W 1986 r. wyprowadza się rodzina Ż. Zajmujemy już 140 m², a w corocznie wznawianych umowach najmu czynsz ze 108 zł wzrósł do 302,40 zł. Jednak dzięki przychylności naczelnika gminy, a później wójta zawsze byliśmy z tej opłaty zwalniani, a na dojazd do Zelgniewa parafia otrzymywała kartki na paliwo.
Teczka kaplicy posiada sporo bardzo ciekawych korespondencji z ówczesnymi władzami państwowymi. Nad tokiem naszych poczynań czuwał jednak zawsze niezawodny nasz patron św. Rafał Arch., który zapoczątkowane dzieło doprowadził do końca – Kaplica przeszła na własność parafii, a 16 X 1990 r. została wpisana do KW pod nr 18.560.

Jak ważną rzeczą było powstanie tu Kaplicy, świadczą ataki na kaplicę; bo przecież miarą sukcesu, wg starej zasady jest liczba wrogów. Ataki były kierowane z różnych stron. Szatan nie może przecież spokojnie na to patrzyć, gdy wzrasta chwała Boża. Zaoszczędźmy sobie jednak w tym pięknym jubileuszowym dniu przypominania choćby 8 bolesnych profanacji tego świętego miejsca.
Przygotowując się do tego Jubileuszu dzieci i młodzież tu podczas Mszy szkolnej otrzymała zadanie domowe – obliczyć ile tu w tych 25 latach zostało odprawionych Mszy św. Jako pierwsza odpowiedź przyniosła Dominika: 2.550. I nie pomyliła się: w dni powszednia 1000; w niedziele i święta 1500.
Czy wiecie jakie jest najważniejsze miejsce na świecie? – Golgota. Tam Jezus świat odkupił. A przecież każda Msza św. jest powtórzeniem, uobecnieniem Jego śmierci. Tam Pan Jezus raz jeden złożył się w ofierze swemu Ojcu, a tu w tej kaplicy aż 2.500 razy. To miejsce jest nie tylko namodlone, ale uświęcone. Potwierdzeniem tego jak ważne jest to miejsce niech świadczy fakt, że przed trzema dniami świętokradcza ręka zdewastowała werandę naszej kaplicy – uszkodzono kilkanaście cegieł, rynnę oraz fragment dachu.

Pomimo tego bolesnego incydentu uroczystość jubileuszowa odbyła się zgodnie z planem. 1 X 2006 r. o godz. 13.00 dziękczynną Mszę Jubileuszowo-odpustową celebrował dziekan naszego wysockiego dekanatu ks. kanonik Roman Jakubowski z Wysokiej. Była też procesja teoforyczna do głównej ulicy Zelgniewa z dziękczynnym TE DEUM. Wśród gości honorowe miejsce zajęli: były naczelnik gminy Alfons Barabasz, który w trudnych czasach PRL-u miał udział w pow-stawaniu Kaplicy, jego małżonka, która w szkole podstawowej uczyła mnie języka rosyjskiego; wójt gminy Brunon Wolski oraz przew. Rady Gminy Stefan Kowal. Nie zawiedli również zaproszeni księża z dekanatu, którzy służyli nam w konfesjonałach.
Po części liturgicznej na sali wiejskiej przy bogato zastawionych stołach był wspólny posiłek wraz z zapro-szonymi gośćmi, m.in. Radą Duszpasterską, Ekono-miczną oraz z tymi, którzy przyczynili się do powstania kaplicy oraz jej utrzymania. Imiennie wypada tu wymienić Zenona Grajczaka, który od lat nie tylko opiekuje się kaplicą, ale nią żyje, jego żonę Zofię, która dba o czystość bielizny kościelnej. We wspomnieniach najczęściej wśród zasłużonych dla kaplicy wymieniano Zdzisława Cysarza – byłego sołtysa oraz członka Rady Parafialnej, Leona Szewczyka, śp. Leona Skibickiego i śp. Teodozję Koc.
Za wspaniałe przygotowanie tej podniosłej uroczystości należy się mieszkańcom Zelgniewa uznanie, a wraz z ks. biskupem Janem Tyrawą wypada życzyć: by nie ustawał Wasz pierwotny zapał, byście nadal trwali mocni w wierze i przekazywali ją następnym pokoleniom, które po Was będą w tej kaplicy się gromadzić.
- ks. Jerzy Ptach , w: Pan łączy nas, nr 10/06 (94)


LITANIA DO ŚW. RAFAŁA ARCHANIOŁA


Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie elejson.
Jezu, usłysz nas. Jezu, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Św. Maryjo, Królowo Aniołów, módl się za nami.
Św. Michale, Archaniele wiary i pokory,
Św. Gabrielu, Archaniele nadziei i pokoju,
Św. Rafale, wielki Archaniele miłości Bożej,
Św. Rafale, który jesteś jednym z siedmiu Archaniołów, którzy stoją przed Panem,
Św. Rafale, który zanosisz nasze modły przed tron Boży,
Św. Rafale, wielki lekarzu, stróżu i przewodniku,
Św. Rafale, obrońco i wspomożycielu w każdej potrzebie,
Św. Rafale, w niedoli na pociechę nam dany,
Św. Rafale, u różnych potrzebach dziwny pomocniku,
Św. Rafale, troskliwy towarzyszu podróży młodego Tobiasza,
Św. Rafale, który uratowałeś Tobiasza od wielkiej ryby,
Św. Rafale, który rozkazałeś Tobiaszowi uchwycić rybę
i wyciągnąć ją na ląd,
Św. Rafale, który kazałeś Tobiaszowi rybę rozpłatać i wyjąć z niej żółć, serce i wątrobę,
Św. Rafale, który bezpiecznie zaprowadziłeś Tobiasza do Raguela,
Św. Rafale, który poszukałeś Tobiaszowi żonę - Sarę,
Św. Rafale, który uwolniłeś Sarę od złego ducha,
Św. Rafale, który pomogłeś Tobiaszowi w odbiorze od Gabaela
pożyczonych pieniędzy,
Św. Rafale, który przyprowadziłeś młodego Tobiasza do domu
zdrowego i żonatego,
Św. Rafale, który poleciłeś Tobiaszowi żółcią ryby potrzeć oczy niewidomego ojca,
Św. Rafale, który przywróciłeś wzrok staremu Tobiaszowi,
Św. Rafale, który mocą Bożą dokonujesz cudów,
Św. Rafale, stróżu nasz,
Sw. Rafale, przewodniku nasz,
Św. Rafale, doradco nasz,
Św. Rafale, opiekunie nasz,
Św. Rafale, duchowy nasz bracie,
Św. Rafale, nauczycielu nasz,
Św. Rafale, pomocniku nasz,
Św. Rafale, pocieszycielu nasz,
Św. Rafale, patronie nasz,
Św. Rafale, obrońco nasz,
Św. Rafale, wodzu nasz,
Św. Rafale, od którego pochodzi natchnienie do dobra,
Św. Rafale, który nas oświecasz,
Od wszelkich niebezpieczeństw - przez św. Rafała wybaw nas Panie.
Od odstępstwa od wiary - przez św. Rafała...
Od powietrza, głodu, ognia, wody i wojny - przez...
Od nagłej, a niespodziewanej śmierci - przez...
Od śmierci wiecznej - przez...
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,...
K. Aniołom swoim Bóg rozkazał o tobie.
U. Aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Módlmy się. Boże, któryś św. Rafała Arch. dał słudze swemu Tobiaszowi za towarzysza podróży, daj nam, sługom swoim, aby nas zawsze otaczała jego opieka. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.



SZTURMÓWKA DO ANIOŁÓW - Nowenna

Wszechmogący, Wieczny Boże, w Trójcy Jedyny, nim my słudzy Twoi zaczniemy przywoływać Aniołów Świętych i wzywać ich pomocy, upadamy przed Tobą na kolana i adorujemy Cię Ojcze, Synu i Duchu Święty !

Bądź pochwalony i uwielbiony na wieki i wszyscy Aniołowie i ludzie przez Ciebie stworzeni niech Cię kochają, adorują i Tobie służą, Święty, Mocny i Nieśmiertelny Boże !

I Ty Maryjo, Królowo Anielska, przyjmij łaskawie nasze błagania, które zanosimy do sług Twoich i kieruj je do Tronu Najwyższego, byśmy doznali łask, pomocy i ratunku, Ty błagająca Wszechmocy, Ty Pośredniczko Łask. Amen.

Wy Wielcy ,Święci Aniołowie, zostaliście nam dani przez Boga ku naszej ochronie i pomocy, błagamy was w Imię Boga Trójjedynego - śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was w Imię Krwi Przenajdroższej Pana Naszego Jezusa Chrystusa, - śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was Wszechmocnym Imieniem Jezus
- spieszcie nam z pomocą
Błagamy was przez wszystkie Rany Pana Naszego Jezusa Chrystusa
– śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was przez całą Mękę Pana Naszego Jezusa Chrystusa
- śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was przy Świętym Słowie Bożym
- śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was przy Sercu Naszego Pana Jezusa Chrystusa
- śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was w Imię Miłości Bożej ku nam biednym
- śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was w Imię Miłosierdzia Bożego ku nam biednym
- śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was w Imię Maryi Królowej Nieba i Ziemi
- śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was w Imię Maryi , Matki Bożej i naszej Matki
- śpieszcie nam z pomocą !
Albowiem otrzymaliśmy w testamencie KREW naszego Pana,
- błagamy was, - śpieszcie nam z pomocą !
Albowiem otrzymaliśmy w testamencie SERCE naszego Pana,
- błagamy was, - śpieszcie nam z pomocą !
Albowiem otrzymaliśmy w testamencie Niepokalane Serce MARYI,
- błagamy was, - śpieszcie nam z pomocą !
Błagamy was - zakryjcie nas waszą tarczą !
Błagamy was - brońcie nas waszym mieczem !
Błagamy was - świećcie nam Waszym Światłem !
Błagamy was - ratujcie nas pod płaszcz Maryi !
Błagamy was - ukryjcie nas w Sercu Maryi !
Błagamy was - złóżcie nas w ręce Maryi !
Błagamy Was - ukażcie nam drogę do bramy życia: otwarte Serce Pana Naszego !
Błagamy Was - prowadźcie nas bezpiecznie do domu Ojca Niebieskiego !
Wszystkie Chóry Duchów Błogosławionych - śpieszcie nam z pomocą !
Aniołowie Życia - śpieszcie nam z pomocą !
Aniołowie Mocy Słowa Bożego - śpieszcie nam z pomocą !
Aniołowie Miłości - śpieszcie nam z pomocą !
Nasi szczególnie nam przez Boga dani Towarzysze -
- śpieszcie nam z pomocą !

BŁAGAMY WAS, ŚPIESZCIE I WSPOMAGAJCIE NAS !
Krew Pana Naszego i Króla woła do was o pomoc dla nas biednych,
- błagamy was - śpieszcie i wspomagajcie nas !
Serce Naszego Pana Naszego i Króla woła do Was o pomoc dla nas biednych- błagamy was - śpieszcie i wspomagajcie nas !
Niepokalane Serce Maryi, Waszej Najczystszej Królowej, woła do was o pomoc dla nas biednych - śpieszcie i wspomagajcie nas !

ŚWIĘTY MICHALE ARCHANIELE !
Książe Wojska Niebieskiego, zwycięzco szatana, Ty otrzymałeś od Boga siłę i moc do zniszczenia pokorą pychę sił ciemności.
Błagamy Cię, dopomóż nam w osiągnięciu prawdziwej pokory serca, niewzruszonej wierności w wypełnianiu Woli Bożej, do męstwa
w trudnościach i cierpieniach.
Dopomóż nam, byśmy ostali się przed sądem Bożym !

ŚWIĘTY GABRIELU ARCHANIELE !
Aniele Wcielenia Bożego, wierny Pośle Boga, otwórz uszy nasze na najcichsze upomnienia i przyzywania miłującego Serca Pana Naszego.
Błagamy Cię, stój nam zawsze przed oczyma, byśmy Słowo Boże dobrze zrozumieli, Jego szukali i strzegli, i to wykonywali, czego Bóg od nas żąda.
Dopomóż nam do świadomej gotowości, by Pan przychodząc, nie zastał nas śpiących.

ŚWIĘTY RAFALE ARCHANIELE !
Posłańcu Miłości Bożej, błagamy Cię zrań serca nasze ogniem miłości Bożej i nie pozwól, by rana ta kiedykolwiek się zagoiła
i byśmy w życiu codziennym stale szli po drogach miłości
i miłością wszystko przezwyciężali.

WSPOMAGAJCIE NAS !
WIELCY ŚWIĘCI BRACIA, WSPÓŁSŁUDZY PRZED BOGIEM!
Brońcie nas przed nami samymi, przed naszym tchórzostwem i letniością, naszym egoizmem i chciwością, przed naszą zazdrością i nieufnością, przed naszą żądzą sytości, dobrobytu i uznania.
Wyzwólcie nas z więzów grzechu i od tego lgnienia do spraw doczesnych.
Zdejmijcie nam z oczu opaskę, którą założyliśmy sobie sami, by nie widzieć otaczającej nas nędzy i tylko na siebie spoglądali i nad sobą się rozczulali.
Wbijcie w serca nasze kolec świętego niepokoju za Bogiem, byśmy nie przestali szukać Boga w tęsknocie, żalu i miłości.
Szukajcie w nas Krwi Pana naszego, która za nas była wylana.
Szukajcie w nas łez Waszej Królowej, które za Was wylała.
Szukajcie w nas litości godnego, wybledniałego, zniekształconego Oblicza Bożego, na którego obraz Bóg nas ukształtował w Swej Miłości.
Dopomóżcie nam Boga poznać i adorować, kochać i Jemu służyć.
Pomóżcie nam w walce z mocami ciemności, które nas tajemniczo otaczają i dręczą.
Pomóżcie nam, by nikt z nas nie zginął i byśmy w wiecznej szczęśliwości zjednoczeni byli wychwalaniem Boga. AMEN .

* * * * * *

Nowennę poleca się odmawiać przez 9 dni rano, a w ciągu dnia wzywać często Aniołów Świętych:

Święty Michale Archaniele - bądź przy nas ze swymi Aniołami, pomagaj nam i proś za nas !
Święty Rafale Archaniele - bądź przy nas ze swymi Aniołami , pomagaj nam i proś za nas !
Święty Gabrielu Archaniele - bądź przy nas ze swymi Aniołami, pomagaj nam i proś za nas !


ŚWIADECTWA DOTYCZĄCE WSTAWIENNICTWA ŚW. RAFAŁA ARCHANIOŁA

1. Dnia 8 lutego 2005 r. jadąc do pracy autobusem zostałam okradziona. Zabrano mi portfel z całą jego zawartością. Był to dla mnie straszny cios. Zostałam bez dokumentów. Gdy już załatwiłam sobie wolne, by wyrobić nowe, zaczęłam modlić się do św. Rafała Archanioła; powierzyłam Mu całą sprawę. ... Gdy zaczęłam załatwiać formalności, otrzymałam sms-a, że dokumenty ktoś przysłał. Bez wątpienia był to dla mnie znak, że św. Rafał przyszedł mi z pomocą. – Sylwia Kulczyńska

2. W Środę Popielcową 9 II 05 wracając z pielgrzymki z Ziemi Świętej nie wiedzieliśmy w jaki sposób powrócić z Warszawy do Śmiłowa. Z powodu opóźnienia samolotu, autobus którym chcieliśmy wracać już odjechał. Sprawę więc oddaliśmy św. Rafałowi. Zaczęliśmy szukać przystanku PKS przy Dworcu Centralnym. Po wyjściu z podziemnego przejścia, znaleźliśmy się na przystanku „Kuriera Polskiego”. Okazało się, że za 20 minut odjeżdża autobus do Gorzowa Wlkp. przez Piłę, który zatrzymał się nam w Śmiłowie. – Halina Czarnecka

3. Św. Rafale Archaniele dziękuję Ci, że niejednokrotnie ocaliłeś me życie. Nie jestem wstanie sprecyzować ile to było razy. Zawsze kiedy wracam z nocki samochodem to czuję się niepewna czy nie zasnę za kierownicą, więc polecam tę drogę św. Rafałowi, abym bezpiecznie dotarła do celu. Zdarzało mi się przymknąć oko, ale zawsze w odpowiednim momencie się ocknęłam. Ostatnio obudził mnie szelest gałązki ocierającej o lusterko i zobaczyłam przed sobą drzewo. Udało się wyprowadzić pojazd i nie znalazłam się na tym drzewie. Wówczas uświadomiłam sobie, że to Św. Rafał czuwa nade mną i tak to się szczęśliwie skończyło. Przyznam się szczerze, że w taki sposób nie chciałabym odejść z tego świata. - Basia Padewska /16 VIII 07/

4. W czerwcu i w lipcu 2007 r. byłem opiekunem duchowym podczas pielgrzymek do Medjugorie. Pielgrzymkę polecaliśmy św. Rafałowi Archaniołowi. Kierowcy wraz z pilotem p. Agnieszką zauważali wiele sprzyjających nam warunków. Na prośbę Pilota wiele czasu poświęcałem, by omówić działanie św. Rafała. Śpiewaliśmy też pieśni do św. Rafała; odmawialiśmy do niego litanię. Pogada była sprzyjająca; w dniu przyjazdu do Medjugorie temperatura spadła o 4 stopnie. W zatłoczonym Dubrowniku, po zwiedzaniu miasta, byliśmy umówieni, że autokar na wskazane miejsce nadjedzie, gdy kierowca dostanie sms-a od Pilota. Ku zdziwieniu wszystkich, okazało się, że autokar nadjechał, chociaż sms nie dotarł do kierowcy. Jak zwykle, św. Rafał posłużył się jakimś człowiekiem. W tym przypadku posłużył się służbami porządkowymi, które właśnie w tym czasie przegnały kierowców naszego autokaru z miejsca postoju. - xjp

5. Gdy Papież był w Bydgoszczy, miałem z ks. Wiesławem Panasiukiem rozdawać Komunię św. Niestety nie udało nam się otrzymać identyfikatora, który był przepustką, do papieskiego ołtarza. Oddając sprawę św. Rafałowi Archaniołowi, forsowaliśmy kolejne bramki kontrolne. Przepuszczając nas mówiono, że następną przeszkodę i tak nie pokonamy. Gdy dotarliśmy do ołtarza, okazało się, że nawet kard. Glemp miał identyfikator. A bez identyfikatora było tylko trzech na „P”: Papież, Panasiuk i Ptach. W tym przypadku św. Rafał posłużył się ks. Kardynałem, który sam podszedł do nas i rozmawiając z nami nas uwiarygodnił. - xjp

Biuro organizacyjne Mój Papież, 15 października 2008 21:06
Witam serdecznie,
w imieniu organizatorów projektu "Jan Paweł II - nasze wspomnienia" jest mi miło poinformować, iż Państwa wspomnienie:
Trzech na "P zostało wybrane na wystawę kończącą działalność portalu
www.mojpapiez.pl, oraz uświetniającą 30-tą rocznicę wyboru kardynała Karola Wojtyły na Papieża.
Szersze informacje na temat wystawy znajdują się na stronie internetowej.
Pozdrawiam Anna Pyziak  

6. Obudziłam się w nocy. Miałam Koszmarny sen. Była środa 5 grudnia 2007 roku. Po głowie chodziły mi pieśni do św. Rafała Archanioła. Zaczęłam je nucić. W tym dniu opiekowałam się wnukiem w Pile. Cały dzień śpiewałam wnukowi pieśni do św. Rafała. Córka z zięciem wróciła do domu po 17-tej. Postanowili odwieźć mnie do domu do Śmiłowa samochodem. Samochód był po remoncie. Chcieli go sprawdzić, ponieważ córka wyjeżdżała służbowo w piątek do Darłowa. Ja chciałam do domu wracać autobusem. Miałam jakieś opory, by wracać samochodem. Po namowie córki i zięcia jednak się zgodziłam. Kiedy córka usadowiła wnuka na w foteliku, ten strasznie płakał, choć nigdy tak się nie zachowywał. Zwykle siadam obok kierowcy. Wtedy jednak postanowiłam usiąść obok wnuka na tylnim siedzeniu i go uspokoić. Za kierownicą usiadł zięć; obok córka.
Dzień był dżdżysty. Kiedy mijaliśmy Jeziorki, od strony Śmiłowa jechał sznur samochodów. nagle przez przednią szybę zobaczyłam pędzący prosto na nas, z wielką prędkością  samochód. Córka krzyknęła; zięć gwałtownie zjechał na pobocze, a samochód przejechał  obok nas z wielką prędkością. Do końca podróży nikt nie powiedział ani słowa. Długo w nocy nie mogąc zasnąć, rozmyślałam. Doszłam do wniosku, że to św. Rafał Archanioł opiekował się nami w drodze. - Teresa Kaczmarczyk


25 - LECIE KAPLICY

Aktualizacja strony: 12 lutego 2010 15:13


 

Powrót     Strona główna     Dalej