|
 

NIE GINĄ MARNIE BOHATERÓW DZIEŁA,
POPIÓŁ ICH ŚWIĘTY, BO MA ISKRĘ Z NIEBA,
NA KAŻDYM POLSKICH MĘCZENNIKÓW GROBIE
JEST MYŚL: „JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA”.
- Władysław Syrokomla

Na cmentarzu parafialnym w Śmiłowie znajduje się mogiła kaprala
PIOTRA KONIECZKI. Był on żołnierzem Obrony Narodowej z plutonu
wsparcia Komisariatu Straży Granicznej w Kaczorach.
W sierpniu 1939 r. komisariaty Straży Granicznej zostały wzmocnione
przez plutony wsparcia. Straż Graniczna pierwsza podjęła walkę z
agresorem niemieckim l września 1939 r.
To właśnie PIOTR KONIECZKA kapral plutonu wsparcia był niewątpliwie
pierwszym poległym polskim żołnierzem na terenie Wielkopolski.
Zginął on o godz. 1.40 samotnie broniąc urzędu celnego w Jeziorkach
(parafia Śmiłowo) na ówczesnej granicy państwowej.
Kpr. Piotr Konieczka, rolnik z Brodnej, ur. się 29 kwietnia 1901 we
wsi Czarże koło Chełmna. Był pierwszym żołnierzem polskim, który
poległ w dniu wybuchu II wojny światowej w Wielkopolsce na terenie
operacyjnym Armii „Poznań”. Było to kilka godzin wcześniej niż
nastąpił atak na Westerplatte.
O poległym podczas jego pogrzebu, nawet z uznaniem wyrażali się
oficerowie hitlerowscy, podkreślając jego bohaterską samotną walkę w
zabudowaniach urzędu celnego, którego bronił przez długi czas
odpierając ataki ogniem karabinu maszynowego.

W 45 rocznicę tego wydarzenia dr Włodzimierz Łęcki z Poznania
oficjalnie zwrócił się do władz państwowych z postulatem, by
pośmiertnie przyznano naszemu bohaterowi medal: „Za wojnę obronną
1939” oraz by umieszczono w Jeziorkach, w miejscu walki na terenie
byłego budynku polskiego Urzędu Celnego – pamiątkowy kamień z
odpowiednim napisem.
WYWIAD
Z EDMUNDEM GNIOTEM (ur. w 1916 r.)
Rozmowę przeprowadził 24 XI 2004 r. ks. Jerzy Ptach proboszcz
parafii w Śmiłowie.
WIEM, ŻE JEST PAN SZWAGREM NASZEGO BOHATERA KAPRALA PIOTRA
KONIECZKI. PROSZĘ MI COŚ O NIM POWIEDZIEĆ. – Piotr był kaszubem.
Urodził się w 1901 r. w Czarże k/Chełmna. Poznałem go w 1929 r., gdy
chodził do mojej siostry. Mieszkał wtedy w Krostkowie. Przebywał tam
kilka lat. Chorował na rozedmę płuc. Lekarz polecił mu zmienić
klimat. Wtedy to kupił małe gospodarstwo w Brodnej. Tu po pół roku
doszedł do zdrowia. Miał nie całe 3 ha. Aby wyżyć woził drzewo z
lasu. Miał jednego konia o imieniu Kary. Mówił na niego Kary-bestia.
Codziennie rano z mleczarni z Brodnej, była to wtedy duża wioska,
zawoził do Kaczor na pociąg masło.
A JEGO RODZINA? Ożenił się w 1930 r. Z żoną Heleną miał dwójkę
dzieci: Zygfryda i Romana. Roman chorował...
CZY PIOTR LUBIŁ SOBIE WYPIĆ? – Jego brat tak; Piotr na pewno nie był
nałogowcem. Owszem, przy okazji na toast. Żadnym pijakiem nie był.
Daję słowo. Znam go od 1929 roku.
W JAKI SPOSÓB PIOTR ZNALAZŁ SIĘ W STRAŻY GRANICZNEJ? – Wiosną w 1939
r. zaciągnięto go do plutonu granicznego.
KIEDY PAN WIDZIAŁ SWEGO SZWAGRA OSTATNI RAZ? – 15 sierpnia 1939 r.
Urwałem się wtedy z wojska na przepustkę.
OD KIEDY BYŁO WIADOMO, ŻE BĘDZIE WOJNA? Wiedzieliśmy już wiosną 1939
r. Po 15. sierpnia Niemcy zamknęli już granice.
A KS. PRAŁAT IGNACY GELDNER? – To był naprawdę wielki patriota. ...
SKĄD PAN WIE O BOHATERSKIEJ ŚMIERCI SWEGO SZWAGRA? – Od Stachowiaka
z Kaczor, a przede wszystkim od Giersza z Jeziorek, który przywiózł
konnym wozem ciała zamordowanych.
I JAK TO BYŁO? – Giersz najpierw pojechał do Zelgniewa po
zamordowanego siekierą Szczepana Ławniczaka. Niemcy okryli jego
ciało brudnym workiem. Potem pojechał po zwłoki Piotra Konieczki do
Jeziorek.
JAK BYLI UBRANI ZAMORDOWANI POLACY? - Byli w mundurach. Wiem na
pewno, że Konieczka był przykryty żołnierskim płaszczem.
CZY KONIECZKA MIAŁ CZAPKĘ? – Raczej tak.
I CO BYŁO DALEJ? – Giersz przywiózł ich przed kościół. Wg Giersza do
wozu doszedł niemiecki major. Kazał odkryć zwłoki. Gdy odkryto
Ławniczaka, popatrzył obojętnie. Gdy zaś odkryto Konieczkę, zapytał
kto to jest? Gdy powiedziano, że to ten, który bronił się w
Jeziorkach w urzędzie celnym, niemiecki oficer powiedział: „To jest
BOHATER”. Gdy odchodził zasalutował i powiedział, że to jest
bohater, bo jako żołnierz nie złamał przysięgi.
JAK WYGLĄDAŁ POGRZEB? – Było kilku Polaków. Był też jeden Niemiec –
jako stróż.

CZY NASZ BOHATER MIAŁ SWÓJ GRÓB? – Raczej był pochowany w jednym
grobie z Ławniczakiem.
TO POGRZEBU KATOLICKIEGO ONI NIE MIELI? – Nie. Była wojna.
Proboszcza już nie było. Zdążył uciec. Miał być zamordowany.
DZIŚ DUŻO MÓWI SIĘ O NASZYM BOHATERZE PIOTRZE KONIECZCE. –
Słyszałem, że szkoła w Kaczorach przyjęła Jego imię.
A JEDNAK MAŁO SIĘ ROBI, BY ROZSŁAWIĆ JEGO IMIĘ – To jest to, że nie
miał czerwonego podniebienia.
DZIĘKUJĘ ZA ROZMOWĘ.
ŚWIADECTWO ŚWIADKA
Halina Kluge zd. Skowronek 28 IV 2004 zeznaje:
Podczas okupacji mieszkałam w Jeziorkach. Mając 11 lat widziałam
dwóch zamordowanych polskich żołnierzy wrzuconych na wóz konny.
Jednym z nich na pewno był Piotr Konieczka z Brodnej. Będąc w
gromadzie dzieci, pamiętam jak Niemcy do nas mówili: „Kuken sie,
kuken sie, das sind polnische Banditen” – „Popatrzcie, popatrzcie,
to są polscy bandyci”. Mój starzy brat opowiadał mi, że Piotr
Konieczka strzelał do Niemców z karabinu maszynowego. Usytuowany był
w lesie w dolinie, po prawej stronie szosy w kierunku Piły.
W SWOJEJ OJCZYŹNIE
Piotrze
zwykły człowiecze
taki od masła
zawożonego do Kaczor
co z bestią Karym
drzewo z lasu woziłeś
i w Brodnej w czystym
czerstwym powietrzu
do zdrowia dochodziłeś
Gdy Szwabi Ojczyźnie zagrażali
w polski Cię mundur odziali
i nie splamiłeś go nigdy
maszynowym karabinem
do kuli ostatniej
urzędu celnego
w Jeziorkach broniłeś
Gdy życie swe cenne
Ojczyźnie oddałeś
Twe szczątki z szacunkiem
żołnierskim płaszczem okryli
i przed śmiłowski kościół wystawili
Hitlerowski oficer
hołd Ci oddaje
bo żołnierskiej przysięgi
godnie dochowałeś
to jest BOHATER
tak wróg oznajmił
Tylko w swojej ojczyźnie
prorok nie jest honorowany

Urzędnik celny /Jan Urbanowski - mieszkaniec
Jeziorek/ ok. 1926-27 r. w pierwotnym Urzędzie
Celnym w Jeziorkach. Budynek jeszcze istnieje. Jako jedyny we wiosce
posiadał rower. ----->

PROFANACJA GROBÓW
W marcu 2003 r. na naszym cmentarzu świętokradcza ręka dopuściła się
nadzwyczaj obrzydliwego, ohydnego przestępstwa. Z pomników naszych
bohaterów z 1. września 1939 roku ukradziono mosiężne
patriotyczno-historyczne tablice z polskim orłem.

Zrabowane tablice na grobach bohaterskich Obrońców Ojczyzny: kaprala
Piotra Konieczki i strażnika granicznego Szczepana Ławniczaka
zostały uroczyście odsłonięte i poświęcone z inicjatywy Społecznego
Komitetu Obchodów 50. rocznicy wybuchu II wojny światowej w
niedzielę 3. września 1989 roku. Podczas tej uroczystości na
cmentarzu, nad ich mogiłami, ks. Jerzy Ptach w asyście kompanii
honorowej Wojska Polskiego odprawił Mszę św. polową oraz wygłosił
patriotyczne kazanie.

PAS GRANICZNY w 1939 r.
Odcinek nadzorowany przez Komendę Straży Granicznej Nakło wynosił 91
km i rozpoczynał się od Noteci w pow. chodzieskim, ciągnął obrzeżem
pow. wyrzyskiego, a kończył na północy w rejonie pow. sępolińskiego.
Istniało tu 9 przejść granicznych oraz działało 12 placówek Straży
Granicznej nadzorowanych przez 4 komisariaty. Komisariat Kaczory
zatrudniał 48 strażników, Sypniewo 30, Wysoka 29, Łobżenica 25.

MIEJSCE POLSKIEGO URZĘDU CELNEGO
(Jadąc ze Śmiłowa w kierunku Piły - 1,8 km za Jeziorkami, po lewej
stronie)
Tu poległ na polu chwały kpr. Piotr Konieczka.
Na tym miejscu ma stanąć kamień lub obelisk z odpowiednim napisem.

Czyż spadkobiercy tradycji walk o wolność z okresu Powstania
Wielkopolskiego nie zasługują na naszą pamięć??? - Niestety, imienia
naszego bohatera, nie nosi ani nasza Szkoła, ani żadna z ulic naszej
wioski. Nic więc dziwnego, że mosiężne patriotyczno-historyczne
tablice z polskim orłem z mogił naszych bohaterów zostały przez
świętokradców sprzedane na złom.
Groby zamordowanych Polaków były już niszczone podczas okupacji.
Czyżby zależało komuś dziś, gdy wchodzimy do UE, by zatrzeć ślady po
naszych bohaterach?

Na cmentarzu w kwaterze M.B. Szkaplerznej obok mogiły polskich
żołnierzy jest zarezerwowane miejsce. Od wielu lat czeka ono na
ekshumację naszego bohatera oraz na godny Jego pochówek. A na
miejscu bohaterskiej śmierci, nad szosą do Piły, czy nie powinien
stanąć obelisk upamiętniający tamto wydarzenie?

W MUZEUM OKRĘGOWYM W PILE
można zobaczyć drewnianą tablicę z grobu P. Konieczki, ufundowaną w
1945 r. przez ludność Śmiłowa. W zbiorach muzealnych znajduje się
ponad 200 zdjęć obrazujących szkolenie, służbę i życie prywatne
strażników z terenów nadnoteckich oraz wiele innych pamiątek, jak
odznaki z legitymacjami, medale...
ZBRODNIE WEHRMACHTU I INNYCH FORMACJI W
REJONIE PARAFII ŚMIŁOWO
Rejestr
hitlerowskich zbrodni w rejonie pilskim otwierają wydarzenia mające
miejsce krótko po północy l września 1939 roku w Jeziorkach. Już w
budynku urzędu celnego dobity został kolbami ciężko ranny kpr. Piotr
Konieczka, który ogniem ręcznego karabinu maszynowego samotnie
bronił tej polskiej placówki. W tej też wsi dywersanci strzałem
oddanym z bliskiej odległości ranili śmiertelnie 46-letniego
robotnika leśnego Kazimierza Nochowicza. Była to odpowiedź na
pytanie Nochowicza zaskoczonego nocną strzelaniną, a skierowana do
dywersantów: „Czego wy tutaj właściwie chcecie"! Wskutek napadu na
placówkę Straży Granicznej w Zelgniewie zginął żołnierz Aleksander
Gulczyński i ciężko ranny został komendant placówki, Marceli Nowak,
któremu wybuch granatu urwał rękę. Nowak zginął później w
Oświęcimiu. W trakcie odwrotu Straży Granicznej w zabudowaniach
Zelgniewa wpadł w zasadzkę strażnik Szczepan Ławniczak, którego
miejscowi hitlerowcy, bracia Friedrich i Philipp Bechtloff,
zamordowali przy użyciu siekiery. Po zajęciu Brodnej Niemiec Erwin
Sonnenburg na polu zamordował bagnetem 16-letniego Bronisława Tona,
mieszkańca tej wsi. Emil Grüze na drodze prowadzącej z Brodnej do
Piły trzykrotnie strzelał z pistoletu do 17-letniego Józefa Jorki,
sądząc, iż go zabił. Ciężko ranny Jorka nocą odzyskał przytomność i
schronił się w zabudowaniach swej matki we wsi Stare, gmina Wysoka,
gdzie ukrywał się do wyzwolenia, mając kulę tkwiącą w czaszce.
- Zenon Szymankiewicz, w: Zbrodnie Wehrmachtu w Wielkopolsce, str.
123n
ŚWIADECTWO
ŚWIADKA o strażniku Szczepanie Ławniczaku
Janina Wychylewska 24 II 2005 zeznaje:
Było to 1 września 1939 r. Miałam wtedy 8 lat. Pamiętam, że na ganek
wjechał motorem strażnik Ławniczak. Jechał polną drogą w Zelgniewie
koło M. K. /obecnie nr 49/. Zatrzymał się koło mnie i spytał gdzie
jest poczta, bo chciał wołać o pomoc. Odpowiedziałam mu, że nie
wiem. Następnie schowałam się za krzaki i obserwowałam co będzie
dalej. Na drodze stanęła mu Niemka bez ręki z synem o nazwisku
Bechtloff. Ściągnęli go z motoru, a następnie zamordowali siekierą.
Ciało zaciągnęli do stodoły. Ta Niemka mieszkała tam gdzie teraz
mieszka M. K. Potem poszłam do Dybałów i wszystko im opowiedziałam.
Byłam przerażona. Oni dziwili się czemu jestem taka wystraszona i
nie chcieli mi wierzyć. Postanowili jednak to sprawdzić. Wieczorem
wzięli lampkę i udali się w to miejsce. Znaleźli ślady krwi zasypane
piaskiem. Syn tej Niemki był szewcem. Po pewnym czasie miał wyrzuty
sumienia, że przez matkę zabił człowieka. Nie mógł sobie tego
darować i nie dawało to mu spokoju. Opowiadał o tym okolicznym
mieszkańcom, którzy u niego naprawiali buty.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

STRONA JEST OTWARTA
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁTWORZENIA

Straż Graniczna na wycieczce w Chodzieży
Redakcja strony składa podziękowanie p. Stanisławie Czwojdrak oraz
kustoszowi Muzeum Okręgowego w Pile p. Markowi Fijałkowskiemu za
udostępnienie zdjęć i eksponatów; p. Edmundowi Gniotowi za wywiad
oraz zdjęcie Piotra K., wykonane 1 III 1939 r.; p. Halinie Kluge za
złożone świadectwo; p. Andrzejowi Kubiakowi za wskazanie miejsca
bohaterskiej śmierci; Sylwi Kulczyńskiej za korektę oraz wszystkim
wpisującym się poniżej, szczególnie poetom za nadesłane wiersze.
Serdeczne Bóg zapłać!

* BUDOWAŁY TWOJE KOŚCI
NASZĄ DROGĘ DO WOLNOŚCI
@ Jest to coś niesamowitego mieć
Takiego BOHATERA, dzięki któremu teraz żyjemy w wolnym kraju!
Zarazem bardzo smutne, że nie potrafimy tego docenić!!!
- Sylwia Kulczyńska / 29 XI 04/
@ Marszałek Józef Piłsudski w jednym ze
swych przemówień stwierdził: Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej
przeszłości nie jest godzień szacunku, ani nie ma prawa do
przyszłości.
W sposób szczególny wyraziliście Państwo w Internecie - w historii
Kościoła w Śmiłowie swą wdzięczną pamięć człowiekowi, który żył na
tej ziemi śmiłowskiej, pracował dla niej i oddał to co najcenniejsze
- swoje życie.
Dziękujemy dziś Panu słowami Kard. Wyszyńskiego, że wzbudził w
naszym narodzie wielkich mężów, mocarzy ducha, natchnionych miłością
Ojczyzny. Takim przecież był kpr. Piotr Konieczka.
Umieszczenie strony Bohater świadczy o tym, iż Kościół zawsze był
ostoją polskości, że ją pielęgnował, że o nią walczył, że wskazywał
i wskazuje drogę taką, która zagwarantuje, że nigdy nie będzie nam
przybywać mogił takich jak mogiła bohatera kpr. Piotra Konieczki -
żołnierza, rolnika z Brodnej, patrioty - Kaszuba.
- ppłk. mgr Klemens Ptach
zam. Garwolin, woj. mazowieckie
urodzony w Wysokiej, pow. wyrzyski /1 XII 2004/
@ bohaterskiemu
żołnierzowi
Piotrowi KONIECZCE
broniącemu granic Rzeczypospolitej:
na nic się zdają
podpisy umowy
(Francja i Anglia;
pakt o nieagresji z hitlerowcami)
atakują Niemcy Ojczyznę
nikt nam nie pomaga
z tzw. sojuszników
Piotr Konieczka
żołnierz Straży Granicznej
sam walczy jak Judym
1 września 1939 roku
zginął zabito jego ciało
ma piękną wierną mężną
kochającą Boga i Ojczyznę
D U S Z Ę
- mgr Wiesław Janusz Mikulski (Ostrołęka, 2 XII 04)
Członek Związku Literatów Polskich
@ PIOTROWI –
BOHATEROWI
Wszyscy gadają – wojna jest blisko!
Niemiec kły szczerzy jak wściekłe psisko.
Ze strachem szepcą – Dobry nasz Boże,
kto w złej chwili nam tu pomoże?
Rozkaz przychodzi – życia nie narażać!
Zostawić wszystko, na nic nie zważać.
Ratunkiem naszym – tylko ucieczka.
Nie! – na to mówi kapral Konieczka.
Ja tu zostanę, to Ojczyzna moja!
Będę jej bronił do ostatniego naboja!
Krew swą przeleję, życie swe oddam,
ale Niemcowi Polski nie poddam!
Pierwszy września – dzień tragiczny
W Jeziorkach stoi budynek graniczny.
Stoi ukryty w nocnym mroku,
pusty i cichy, na każdym kroku.
A kiedy nocą wróg granicę naruszył,
Kapral Konieczka do obrony ruszył.
Sam jeden dzielnie czoło mu stawił,
aż padł od kuli – imię swe wsławił.
Chociaż beż trumny i kapłana był pochowany,
za bohatera przez Niemca jest uznany.
Przez swych rodaków niedoceniany
na długie lata jest zapomniany.
Nikt nie pamięta na całą okolicę,
nawet mu z grobu ukradli tablicę!
I choć wiadomo, kto dokonał tego
nie otrzymał za to wyroku żadnego!
Czas jest już wielki – powiedzmy szczerze,
byś cześć swą odzyskał, nasz Bohaterze!
Niech szkoła nasza imię Twe nosi
i umiłowanie Ojczyzny pokoleniom głosi.
- Inka /4 XII 04/
@ Ten materiał o kpr. Konieczce jest
super. Żaden dziennikarz, by się tego nie powstydził.
– K.P. G-in 3 XII 04
@ Podstrona "Bohater" - zarówno pod
względem merytorycznym jak i patriotyczno - wychowawczym, robi
wrażenie spore! Pamięć o tamtych bohaterskich dniach, godzinach - na
pewno została godnie utrwalona. Bardzo dobry materiał
faktograficzny. Podoba mi się, iż na stronie znalazło się miejsce
również dla poezji - szczerej, zapewne "miejscowej', lokalnej...
"Mała Ojczyzna" oddala w ten sposób hołd swojemu Bohaterowi.
Postać i czyn kaprala P. Konieczki powinny zostać rozpropagowane
szerzej. Ja ze swej strony mogę Księdzu ofiarować "tubę
diecezjalną". Myślę, ze to się uda...
– ADAM GAJEWSKI – REDAKTOR NACZELNY "Przewodnika Katolickiego
Diecezji Bydgoskiej” 9 XII 04
@ BOHATER NASZYCH
CZASÓW
Jak często pamięć zawodzi,
gdy o historię naszą chodzi,
tylko nasz Proboszcz wspomnieć potrafi
zwłaszcza historię naszej parafii
To nie dla chwały, ani dla glorii
czas swój poświęca polskiej historii,
a ta historia nie byle jaka
często wspomina o naszych junakach.
Każdy junak to prosty człowiek
i ten wierszyk o nich dziś powie,
to się zdarzyło 65 lat temu,
napadli Niemcy, nie wiemy czemu.
Napadli Niemcy na polską ziemię,
aby zniweczyć nas, polskie plemię,
tej nawałnicy się sprzeniewierzył
Piotr Konieczka, jeden z żołnierzy.
To polski żołnierz, to polski orzeł,
kochał Warszawę i polskie morze,
kochał Ojczyznę czule i skrycie,
dla swej Ojczyzny poświecił życie.
Wiec organizujmy dzisiaj wycieczki
na miejsce mordu Piotra Konieczki.
Aby zapobiec podobnej zbrodni,
postawmy jemu choć skromny pomnik.
- Jerzy Żołędziowski /10 XII 04/
@ Strona "Bohater" zasługuje na
najwyższe uznanie. Kiedyś zabiegałem o wieczną pamięć
o Nim. Dzisiaj prawda o tej postaci oraz o krzywdzie wyrządzonej
Jego pamięci wzywa do refleksji
i opamiętania. Oby nie za późno. Z wdzięcznością R. Ch. z Piły
- Roman Chwaliszewski - Wojewódzki Konserwator Zabytków /24 I 05/
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
REGULAMIN KONKURSU POETYCKIEGO im. kaprala
Piotra Konieczki
1. Organizatorem Konkursu jest Gimnazjum Publiczne w Kaczorach.
2. Patronat honorowy nad konkursem sprawuje ks. Jerzy Ptach,
Proboszcz Parafii pw. św. Małgorzaty P.M. i Matki Bożej Szkaplerznej
w Śmiłowie
3.Przedmiotem konkursu jest własna twórczość poetycka uczniów szkół
Gminy Kaczory.
4. Tematyka wierszy uwzględniać powinna motywy:
- miłości do Ojczyzny (regionu),
- walorów rodzinnych okolic (zabytków architektury, pomników
przyrody itd.),
- zjawisk przyrody,
- wartości życia w Polsce,
- elementów biografii kpr. Piotra Konieczki.
5. Cele Konkursu:
- rozwijanie talentów poetyckich,
- propagowanie i promocja poezji,
- uwrażliwianie na piękno ziemi polskiej, w tym „małej Ojczyzny”,
- rozbudzenie zainteresowania postacią kpr. Piotra Konieczki,
6. W konkursie uczestniczy młodzież szkół podstawowych i gimnazjum
ucząca się na terenie gminy Kaczory.
7. Konkurs odbywa się w trzech kategoriach wiekowych:
A - uczniowie szkoły podstawowej kl. I-III,
B - uczniowie szkoły podstawowej kl. IV-VI,
C - uczniowie gimnazjum.
8. Uczestnicy dostarczają do organizatora Konkursu maksymalnie po
trzy utwory poetyckie wraz z krótką informacją o sobie.
9. Utwory oceniać będzie Jury powołane przez organizatora Konkursu.
10. Utwory konkursowe nie podlegają zwrotowi. Organizator Konkursu
zastrzega sobie prawo do ich wystawiania i publikowania.
11. Termin nadsyłania utworów mija 30 kwietnia 2005 r.
12. Ogłoszenie wyników Konkursu i wręczenie nagród nastąpi w czerwcu
2005 roku.
13. Nagrody konkursowe funduje ks. Jerzy Ptach.
14. W celu wyjaśnienia kwestii konkursowych należy kierować się do
p. Doroty Malińskiej w Gimnazjum w Kaczorach, pod nr tel. 28 42 554.
K O N K U R S - 2005
Szkoła podstawowa, kl. IV – VI
I miejsce
KAPRAL KONIECZKA - NASZ BOHATER
W noc cichą i ciepłą,
Gdzie kraj piękny i żyzny,
Stoi mała strażnica,
A w niej strażnik Ojczyzny.
Wtem kapral Konieczka
Usłyszał cichy szept –
To biegną obcy żołnierze.
Wezbrała w nim krew.
Niemcy szli wprost na nasz kraj,
By zająć polską stronę.
Strzelali w strażnicę kulami.
Kapral rozpoczął Polski obronę.
Hitlerowiec celnie strzelił,
Trafił obrońcę w skroń,
Lecz żołnierz trwał niewzruszony,
Podniósł znów swą broń.
Bandyci zabrali strażnika
Ze stanowiska obrońcy.
Dowieźli go do Jeziorek,
Gdzie żywot swój zakończył.
Zob. w Muzeum Okręgowym w Pile
Dziękuję Ci, kapralu
Za walkę o ojcowiznę.
Dziękuję, bo teraz już wiem,
Co znaczy „kochać Ojczyznę”.
- Leszek Markiewicz, SP Kaczory
II miejsce
KAPRALOWI KONIECZCE
Rycerzu spod Grunwaldu
Husarzu spod Wiednia,
Żołnierzu z Westerplatte,
Bojowniku z powstania warszawskiego
Kapralu z Jeziorek –
Nauczyliście mnie słowa
Ojczyzna.
- Alan Chomiuk, SP Kaczory
III miejsce
PIERWSZY OBROŃCA OJCZYZNY

Była noc ciemna i głucha, wszyscy już smacznie spali,
Tylko Piotr Konieczka chodził, słuchał,
Słuchał szmeru liści, gałęzi trzasku.
W spokoju marzył przy Księżyca blasku.
Z karabinem na plecach pilnował polskiej granicy,
Aż usłyszał naraz, że coś w lesie trzeszczy, syczy.
Natychmiast ukrył się w zagłębiu,
A broń skierował w stronę Piły,
Mundur strażnika granicznego --->
Bo stamtąd hałasy dochodziły.
Zob. w Muzeum Okręgowym w Pile
Hałasy przeróżne ciągle narastały,
To chwilowo milkły, to znów się zbliżały.
Kapral Piotr Konieczka może i przeczuwał,
Że to coś, co się zbliża, to nic dobrego,
Ale był gotów bronić Ziem tych do tchu ostatniego.
Nagle złowieszczo karabiny zagrały
I z zarośli w stronę kaprala kule poleciały.
Kapral odpierał ich wszelkie ataki,
Nie widząc, co kryją szuwary i krzaki.
Gdy Niemcy strzelali zawzięcie do niego
On bronił samotnie urzędu celnego.
I zamilkł dzielny karabin,
Osunęło się kaprala ciało,
Bo jak na tak długą walkę,
Naboi miał za mało.
Tak zginął pierwszy żołnierz w Polsce niepodległej,
W tej drugiej wojnie haniebnej.
Odbył się też skromny pogrzeb
W parafii Śmiłowo,
Na którym Polacy honor mu oddali,
Za poświęcone życie bohaterem nazwali.
- Mateusz Grzesiuk, SP Kaczory
DZIELNY STRÓŻ
Dzielny Polak kapral Konieczka.
Sam stał na straży jak owieczka.
Nie straszne mu były grzmoty i strzały,
Dlatego zasłużył na hołd wspaniały.
Słup graniczny --->
Bo kto ukochał Ojczyznę swą miłą,
Gotów ją zawsze bronić całą siłą.
Zob. w Muzeum Okręgowym w Pile
Jego czyn doceniamy po latach,
Aby dziatki pamiętały o takich Polakach.
Pamiętajmy więc o Piotrze Konieczce,
Aby jego zasługa żyła w nas wiecznie.
Stąd Jeziorki nasze słyną,
Bo dzielny stróż tam zginął.

Na cmentarzu w Śmiłowie został pochowany,
I życzę sobie, żeby grób jego był odwiedzany.
Jest to w naszej kaczorskiej gminie,
Więc wspominamy go w każdej rodzinie.
- Mateusz Halicki, SP Kaczory
Tablica granicy Rzeczpospolitej Polskiej
Zob. w Muzeum Okręgowym w Pile
Szkoła podstawowa, kl. I – III
II miejsce
KU PAMIĘCI

Hej pola, lasy, łąki, skowronki!
Hej Kaczory, Brodna, Jeziorki!
Hej Dziembowo, Zelgniewo!
Hej Morzewo i Śmiłowo!
Jesteście piękne, urodziwe,
Życie w Was spokojne i godziwe.
Tu kiedyś zginął kapral Konieczka,
Tablica strefy nadgranicznej
Niech każdy o tym pamięta od dziecka!
Znajdowała się na budynku
Szkoły Podstawowej w Śmiłowie
- Artur
Woźniak, SP Dziembowo
Zob. w Izbie pamięci Gimnazjum im.
Jana Pawła II w Kaczorach
DLA MNIE I DLA MOICH KOLEGÓW
Wojna? Znam ją tylko z opowiadania,
Nie z własnego doznania.
Wojna to czas męki i umierania,
Tylu dusz dla Ojczyzny ratowania.
Dla ratowania dużej mojej Ojczyzny Polski
I tej mniejszej – Wielkopolski!
Gdzie się urodziłem i żyję.
Gdzie ja teraz bawię się

Na pięknych łąkach nadnoteckich.
Gdzie kiedyś ginęli ludzie
W krwawych walkach bohaterskich.
Dla ratowania dużej mojej Ojczyzny Polski
I tej mniejszej – Wielkopolski!
Gdzie kiedyś zginał kapral Piotr Konieczka,
Tam w Jeziorkach, na ówczesnej polskiej granicy,
W samotnej strażnicy…
Dla ratowania dużej mojej Ojczyzny Polski
I tej mniejszej – Wielkopolski!
- Artur Woźniak, SP Dziembowo
Tablica
kontroli granicznej
posterunku
Zob. w Izbie pamięci Gimnazjum im. Jana Pawła II w Kaczorach
DUŻA I MAŁA OJCZYZNA
Polska to moja duża Ojczyzna.
Polska jest wielka od Tatr do morza.
Są tu niziny, wyżyny, pojezierza i Pomorza.
Jest tu Wielkopolska – moja mała Ojczyzna.
Lasy i gleba żyzna…
Cmentarz śmiłowski…
A na nim spoczywa kapral Piotr Konieczka.
To ten, który wiedział,
Że nie przystoi Polakowi ucieczka,
Lecz walka do krwi ostatniej.
Tak zginął w obronie mojej Ojczyzny małej i dużej
Kapral Piotr Konieczka.
- Artur Woźniak, SP Dziembowo
III miejsce
HOŁD KAPRALOWI PIOTROWI KONIECZCE
Polska to kraj, który z piękna słynie.
Na dźwięk tego słowa me serce mocniej bije.
Jest bogata w całej swej treści,
Niestety złe słychać było dla niej wieści.
Niemcy zbliżali się krok po kroku,
Był 1 września 1939 roku.
Jeziorki to taka mała wioska,
A w niej urząd celny i o niego troska.
Wówczas modlili się wszyscy,
By nie zginęli ich bliscy,
By złe czasy przetrwała
Ojczysta ziemia wspaniała.
Wrogowie silnie nacierali,
Wokół zewsząd strzelali.
Nikt nie wiedział, co dalej będzie
I ciemność wielka panowała wszędzie.
Nie bronić urzędu – życie swe ratować?
Przed oprawcą się ewakuować?
Nie dla niego była ucieczka,
Stawiał opór – nazywał się Konieczka.
W rozkazu treści
Były o wycofaniu wieści.
Nie posłuchał rozkazu,
Do walki stanął od razu.
W ręku miał karabin maszynowy
I życie oddać był gotowy.
Tak też nie doczekał rana,
Bo trafiła go kula zbłąkana.
Mija prawie lat sześćdziesiąt sześć,
A o tym wydarzeniu ucichła wieść.
Tylko czasem ktoś starszy rozwinie temat
Lub ktoś młodszy napisze…poemat.
- Mikołaj Karczewski, SP Dziembowo
DZIELNY STRÓŻ
Dzielny Polak kapral Konieczka.
Sam stał na straży jak owieczka.
Nie straszne mu były grzmoty i strzały,
Dlatego zasłużył na hołd wspaniały.
Bo kto ukochał Ojczyznę swą miłą,
Gotów ją zawsze bronić całą siłą.
Jego czyn doceniamy po latach,
Aby dziatki pamiętały o takich Polakach.
Pamiętajmy więc o Piotrze Konieczce,
Aby jego zasługa żyła w nas wiecznie.
Stąd Jeziorki nasze słyną,
Bo dzielny stróż tam zginął.
Na cmentarzu w Śmiłowie został pochowany,
I życzę sobie, żeby grób jego był odwiedzany.
Jest to w naszej kaczorskiej gminie,
Więc wspominamy go w każdej rodzinie.
- Mateusz Halicki
LOKALNA PRASA O NASZYM BOHATERZE
TYGODNIK NOWY, nr 13(791) z dnia 29 III
br., umieścił na ¼ strony artykuł: "Gminny konkurs poetycki. Pamięci
kaprala Konieczki". Jest tu również wzmianka o umieszczeniu
pamiątkowego kamienia na terenie byłego budynku polskiego Urzędu
celnego, gdzie poległ kapral. Umieszczono też zdjęcie naszego
Bohatera oraz polskiego Urzędu Celnego.
TYGODNIK PILSKI, nr 12(1358) z 22 III
br. umieścił na ½ strony artykuł: "Zapomniany bohater". Ze zdjęcia
dowiadujemy się jak dziś wygląda grób naszego Bohatera; od dwóch lat
bez żeliwnej pamiątkowej tablicy; jest też zdjęcie skradzionej
tablicy. Jest oczywiście i zdjęcie P. Konieczki. Artykuł informuje o
wiadomościach udokumentowanych na naszej stronie parafialnej, o
staraniach Parafialnej Rady Duszpasterskiej i Ekonomicznej u władz
gminnych o zajęcie się sprawą zdewastowanych grobów, ekshumację
zwłok żołnierzy i pochowanie ich w kwaterze MB Szkaplerznej, gdzie
znajdują się mogiły innych polskich żołnierzy. Znajdujemy tu też
pocieszającą wypowiedź Wójta Gminy: "Gdzieś o tym słyszałem, ale
dlaczego tak długo zwlekano ze sprawą, przecież można było załatwić
ją od ręki... Jestem otwarty na rozmowy".
Z TP dowiadujemy się również, że „Obowiązek dbania o mogiły
żołnierzy spoczywa na administracji państwowej, w tym przypadku na
wojewodzie. - Ale bezpośrednio za utrzymanie mogił poległych
żołnierzy odpowiedzialne są samorządy, czyli samorząd Kaczor.
Wojewoda przekazuje środki na rekultywacje mogił i wtedy gmina w
ramach zadań własnych ma się nimi opiekować – wyjaśnia Roman
Chwaliszewski, dyrektor pilskiego oddziału Wojewódzkiego Urzędu
Ochrony Zabytków w Poznaniu.
Niejaki kłopot z mogiłami żołnierzy w Śmiłowie, polega na tym, że
właścicielem cmentarza, na którym się znajdują, jest parafia. Nie
oznacza to jednak, że gmina jest zwolniona z obowiązku dbania o
groby narodowych bohaterów”. /Ewa Auer/

PS.
Pismo Rady Ekonomicznej i Duszpasterskiej do władz gminnych w
sprawie naszego Bohatera kaprala Piotra Konieczki wystosowano 10
stycznia 2005 r. Na wysłane pismo nie otrzymaliśmy żadnej
odpowiedzi. Na odpowiedź stale jeszcze czekamy /26 IV 2007/.
Zainteresowanie naszym Bohaterem wzrasta - w Święto Niepodległości
11 XI 06 mogiłę Bohatera nawiedzili uczestnicy z Poznania - cały
autokar; do PK Adam Gajewski przygotował artykuł: "Czy naprawdę
znamy już wszystkich bohaterów II Wojny Światowej? /Zob. niżej/
Z OSTATNIEJ CHWILI
Na zdewastowanym przez świętokradczą rękę pomniku naszego Bohatera
powstaje wreszcie nowy napis, który w Święto Niepodległości o 9.30
po Mszy św. za Ojczyznę ma być odsłonięty.

... Jak doszło do tego? Na mogiłę naszego Bohatera przyjeżdża coraz
więcej wycieczek. Na pytanie gdzie jest grób Bohatera, musiałem ze
wstydem odpowiadać, że to ten który nie ma tablicy. Zamówiłem więc
tablicę z granitu u kamieniarza A. Hogi w Pile. W niedzielę
ogłosiłem, że w Święto Niepodległości chcemy ją odsłonić. Następnego
dnia Urząd Gminy zaproponował za nią zapłacić lub przysłać swego
kamieniarza, by wyrył napis bezpośrednio na głazie. I tak też się
stało. Powstaje napis na głazie. /10 XI 2005, godz. 14.00/ xjp
ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI 11 LISTOPADA 2005 ROKU
W Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada 2005 roku, po Mszy św.
za Ojczyznę, udaliśmy się w procesji na cmentarz nad mogiłę naszego
Bohatera. W uroczystość włączyła się Szkoła Podstawowa w Śmiłowie;
dzieci recytowały wiersze patriotyczne, zwłaszcza te z Konkursu
Poetyckiego im. kaprala Piotra Konieczki, Ognisko Misyjne zapaliło
znicze. Odśpiewany został hymn narodowy, modliliśmy się za
wszystkich, którzy oddali życie za Ojczyznę.

Zaszczyt odsłonięcia nowego napisu przypadł p. Halinie Kluge z Piły,
która najbardziej przyczyniła się do zainteresowania się sprawą
naszego Bohatera. Dyrektor szkoły p. Teresa Strzelecka w
przemówieniu zwróciła uwagę, że nasz Bohater kapral Piotr Konieczka
był pierwszym żołnierzem, który zginął w II wojnie światowej,
jeszcze przed oficjalnym jej wypowiedzeniem. Uroczystościom
towarzyszyła melodia Roty rozchodząca się z kościelnej wieży.

Na zakończenie proboszcz śmiłowskiej parafii ks. Jerzy Ptach
powiedział: Niech ten pomnik z wyrytym na kamieniu nowym napisem,
dla kolejnych pokoleń będzie jak szkolny elementarz, który będzie
uczył młodzież, objaśniając jej rodzimą historię, pisaną częstokroć
krwią i potem.
Na zdjęciu p. Halina Kluge --------->

Nad mogiłami bohaterów: kaprala Piotra Konieczki
oraz strażnika granicznego Szczepana Ławniczaka
Na temat odsłonięcia nowego napisu możemy przeczytać w Tygodniku
Pilskim, nr 46(1392), w Tygodniku Nowym,
nr 46(824) z 15 XI br. oraz w Pan łączy nas, nr 12(84).

@ Oglądałam Stronę Bohatera! Jestem pod
ogromnym wrażeniem zaangażowania tylu ludzi w tak wielkie dzieło
pamięci dla przyszłych pokoleń. Musimy pamiętać o przeszłości, bo
bez niej nie było by nas. Pan Bóg ma na Waszą parafię specjalne
spojrzenie... i tylko się cieszyć.
- Ania Plichta - Gołubie /22 XI 05/
Fot. Sylwia Kulczyńska
@ Wystarczy wejść na stronę
parafia.info aby się przekonać, że zainteresowanie BOHATEREM jest, a
w szczególności pocieszające jest to, że młodzież w tak trudnych
czasach przesyconych różnymi pokusami, interesuje się historią.
- Jacek Konieczka /24 XI 05/

Fot. ks. J. Ptach
22 VI 2006
@ Drogi Księże Proboszczu! Kolejny już
raz składam wyrazy najwyższego uznania za wielkie oddanie i
staranność dla tego dobra, które świadczy o tożsamości Parafii
Śmiłowo.
Dziękuję, że swą postawą Ksiądz uczy nas za C.K. Norwidem, który
powiedział:" Ojczyzna to – wielki zbiorowy obowiązek." Wdzięczny
Pilanin R. Ch. /25 I 06/
@ Dziś podczas nocnych „rozmów
niedokończonych” z byłymi więźniami obozu w Oświęcimiu, gdzie była
również mowa o zacieraniu śladów zbrodni, otworzyły mi się oczy.
Zrozumiałem co może być powodem niechęci do tak wyjątkowego
Bohatera, jakim jest kapral Piotr Konieczka. /5-6 II 06/
CZY NAPRAWDĘ ZNAMY JUŻ WSZYSTKICH BOHATERÓW II WOJNY ŚWIATOWEJ?
Pogranicze w ogniu
Czy kapral Piotr Konieczka,
zmobilizowany żołnierz Obrony Narodowej, który padł w obronie
granicznego posterunku w Jeziorkach, zaistnieje kiedyś w
społecznej świadomości jako postać szczególna – pierwszy wojskowy
poległy we Wrześniu 1939 roku? Ks. Jerzy Ptach, proboszcz
śmiłowskiej parafii pw. św. Małgorzaty i MB Szkaplerznej, jest
przekonany, że kiedyś tak właśnie się stanie. Kapłan od lat nie
ustaje w propagowaniu czynu mało znanego bohatera pogranicza.
Polsko – niemiecki kordon
przebiegał niegdyś przez tereny Krajny. To był pas gorącej ziemi.
Każda pogróżka Hitlera, prowokacja, mąciła spokój mieszkańców,
alarmowała. Strażnice wzmacniano. W sierpniu 1939 roku komisariaty
Straży Granicznej zasiliły plutony rezerwistów. Komenda SG w Nakle
nadzorowała ponad dziewięćdziesięciokilometrową rubież, z
dziewięcioma przejściami, dwunastoma wysuniętymi posterunkami,
czterema komisariatami. Początek niemieckiego napadu to szybka i
bezwzględna rozprawa z funkcjonariuszami granicznymi. – To była tak
naprawdę pierwsza linia frontu! Oczywiście strażnicy nie mieli w
razie ataku żadnych szans. O ofierze ich życia nie możemy dziś
zapominać! – zauważa ks. Ptach.
Według lokalnych relacji, oddział dywersyjny zaatakował posterunek
celny w Jeziorkach 1 września, o godzinie 1.40! Byłby to więc
pierwszy zbrojny akt II Wojny Światowej! Z pierwszą żołnierską
ofiarą – kapralem Piotrem Konieczką. Samotny obrońca odpowiedział
ogniem na strzały Niemców. Trzymał atakujących w szachu dopóki nie
został ranny. Pojmanego, napastnicy bez litości dobijają
Ks. Ptach wytrwale
zbiera wszelkie informacje o tamtej tragedii. Opowieści świadków,
dokumenty, publikuje m.in. na parafialnej stronie internetowej.
„To jest bohater”
Piotr Konieczka związał się za
Śmiłowem na wieki już po śmierci - jego ciało spoczywa na miejscowym
cmentarzu. Niemcy, zaraz gdy opanowali okolicę, kazali go pochować
wraz ze strażnikiem granicznym Szczepanem Ławniczakiem, zamordowanym
w zasadzce we wsi Zelgniewo. Szwagier Konieczki, Edmund Gniot
pozostawia relację: - Ciała przywiózł konnym wozem Giersz z
Jeziorek. Zabici byli w mundurach. Konieczkę przykryto żołnierskim
płaszczem. Giersz przywiózł ich pod kościół. Do wozu doszedł
niemiecki major, kazał odkryć zwłoki. Gdy odkryto Konieczkę zapytał
kto to jest? Gdy powiedziano, że to ten, który bronił się w urzędzie
celnym, oficer powiedział: „To jest bohater. Jako żołnierz nie
złamał przysięgi.”. Kiedy odchodził, zasalutował.
W naprędce
przygotowanym pochówku uczestniczyło kilku Polaków, nadzorowanych
przez Niemca. Zabitych skryła jedna, wspólna mogiła. Brakowało
kapłana – śmiłowski proboszcz musiał uchodzić przed aresztowaniem.
Krajniacy nigdy nie
zapomnieli o dramacie w Jeziorkach. Zaraz po zakończeniu okupacji,
na grobie pojawiła się skromna, drewniana tablica. Potem zastępowały
je kolejne, trwalsze, okazalsze. W pięćdziesiątą rocznicę
hitlerowskiego najazdu, przy grobie kaprala Konieczki ks. Ptach
sprawował uroczystą Mszę św. z ceremoniałem wojskowym. Na cmentarzu
miały też miejsce patriotyczne apele, spotkania.
Pamięć o kapralu ma
wciąż jednak regionalny charakter. Żadne gremium historyków,
ekspertów, nie podjęło dotąd tematu z wystarczającą energią. A chyba
warto wyjaśnić zagadkę, czy największa wojna w dziejach rozpoczęła
się o kilka godzin wcześniej niż podają podręczniki?
- Adam Gajewski /Redaktor Naczelny
Przewodnika Katolickiego Diecezji Bydgoskiej/ w: Pan łączy nas, Nr
101/07
Na łamach
Przewodnika Katolickiego z 2 września w numerze 35/2007
ukazał się na dwóch stronach artykuł Adama Gajewskiego o naszym
Bohaterze pt.:
POGRANICZA W
OGNIU . Zamieszczone zostały 3 zdjęcia archiwalne
oraz fragmenty wierszy o Bohaterze zaczerpnięte z naszej strony.
POGRANICZA W
OGNIU
@ Po ukazaniu się w PK tego
artykułu ks. Andrzej z Skwarczek zadedykował autorowi tej
podstrony taki wierszyk: PIEWCA
Który wydobywasz
z popiołu historii,
który przywracasz
należne jej miejsce
bądź pozdrowiony
wiecznej pamięci!
@Cieszę się, że olśniewający blask
prawdy o skali czynu kaprala Piotra Konieczki zatacza coraz
szersze kręgi. Niemała w tym zasługa ks. Proboszcza. Sądzę, że
sprawiedliwości stanie się zadość. Postać i czyn bohatera
zostanie godnie upamiętniona. Łączę wyrazy szacunku Roman Ch.
/18 IX 07/

W niedzielę w Święto
Niepodległości 11 XI 2007 r. w patriotycznym kazaniu padły
słowa: Mieszkańcy sąsiedniej gminy Miasteczko Kr. postawili
swemu bohaterowi nad szosą w Grabownie wspaniały głaz. Ile
jeszcze musi przepłynąć wody w naszej Radacznicy, by wreszcie
nad szosą za Jeziorkami stanął obelisk upamiętniający bohaterską
śmierć kaprala Piotra Konieczki?
1 września 2008 /xjp/
W niedzielę poprzedzającą
ten szczególny dla Polaków, a zwłaszcza dla mieszkańców naszej
parafii dzień, zachęciłem by ojcowie, którzy czują się Polakami
wraz ze swymi synami i córkami poszli nad mogiłę naszego
bohatera kaprala Piotra Konieczki.
1 września o 8.00 podczas Mszy św. inaugurującej nowy rok
szkolny modliliśmy się za naszego Bohatera. Po Mszy św. przy
dźwiękach melodii Roty, rozchodzącej się z wieży kościoła, z
inicjatywy dyrektor S.P. w Śmiłowie, delegacja złożyła na mogile
Bohatera wiązankę kwiatów i zapaliła znicze. Nad grobem Bohatera
przemówiła p. Dyrektor, a ks. Proboszcz przewodniczył modlitwie
za poległych 1 września 1939 roku.
Po Mszy św. w szkole został odśpiewany hymn narodowy:
Jeszcze Polska nie zginęła, po czym p. dyrektor Teresa
Strzelecka nawiązała do naszego Bohatera i oznajmiła, że
powstaje Kółko Historyczne, które odtąd będzie opiekować się
mogiłą Bohatera.
W wystąpieniu końcowym ks. Proboszcz przeczytał otrzymany
listel:
Po raz drugi w Poznaniu uroczystości upamiętniające rocznicę
wybuchu II wojny światowej zorganizowano o godzinie 4.45 -
symbolicznej godzinie agresji Niemiec na Polskę. Żołnierze,
kombatanci, harcerze i mieszkańcy miasta zebrali się pod
pomnikiem Armii Poznań, aby uczcić pamięć poległych w czasie II
wojny. Dowódca Garnizonu Poznań, płk Wojciech Reszka przypomniał
rolę Armii Poznań i generała Tadeusza Kutrzeby w czasie wojny
obronnej 1939 r. Zaznaczył też, że 68 lat temu na ziemi
wielkopolskiej zginął pierwszy żołnierz - 1 września, około 2.00
w nocy w okolicy m. Jeziorki,
kapral Piotr Konieczka
zginął strzelając do nadchodzących Niemców.
Uroczystość zakończył Apel Poległych i wspólna modlitwa. Przy
pomniku Armii Poznań złożono wieńce, na grobach żołnierzy na
poznańskiej Cytadeli zapalono znicze.
W Poznaniu
pamiętają o NASZYM BOHATERZE... A MY??? CZASAMI WSTYD MI, ŻE
MIESZKAM WŚRÓD TAKICH LUDZI - ZA KTÓRYCH PIOTR KONIECZKA ODDAŁ
SWE ŻYCIE!!!
PRZECIEŻ W
DZISIEJSZYCH CZASACH - CHYBA NIE ZNALAZŁBY SIĘ NIKT KTO
STANĄŁBY W OBRONIE SWOJEJ WIOSKI MAJĄC ŚWIADOMOŚĆ, ŻE JEST SAM
BEZ ŻADNEGO WSPARCIA A NACIERA CAŁA ARMIA UZBROJONA PO
ZĘBY. DZIŚ W LUDZIACH JEST TYLE ZNIECZULICY ....
PO PROSTU W
GŁOWIE MI SIĘ NIE MIEŚCI - JAK MOŻNA ŻYĆ NIE PAMIĘTAJĄC O
WIELKIM PROSTYM CZŁOWIEKU, KTÓRY WALCZYŁ W OBRONIE NAS
WSZYSTKICH...??? CO ROKU PRZECIEŻ 1 WRZEŚNIA POWINNO SIĘ IŚĆ NAD
GRÓB TEGO CZŁOWIEKA I ODDAĆ MU HOŁD! BO TO PRZECIEŻ
NASZ BOHATER!!!
Następnie ks.
Proboszcz postawił obecnemu delegatowi Wójta p. Edwardowi Górce
dwa pytania:
- W jaki
sposób dziś w Gminie Kaczory zostaje uczczony nasz Bohater?
- Kiedy
nastąpi zapowiadane odsłonięcie obelisku na miejscu
bohaterskiej śmierci?
Po skończonych
uroczystościach w szkole, udałem się w towarzystwie członków
Rady Duszpasterskiej w sprawie naszego zapomnianego Bohatera do
Wójta Gminy Kaczory. Tu byliśmy zgodni, że w obliczu
antypolskiej propagandy w niemieckich podręcznikach historii,
należy wyeksponować naszego Bohatera.
Wójt Gminy p. Brunon Wolski zapewnił nas, że 1 września 2009
roku, w 70. rocznicę bohaterskiej śmierci kaprala Piotra
Konieczki, w miejscu byłego Polskiego Urzędu Celnego, gdzie
zginął nasz Bohater, zostanie odsłonięty obelisk. Obiecał
również, że obecna ulica Kościelna, prowadząca na cmentarz,
gdzie znajduje się mogiła Bohatera, otrzyma nazwę: Ul. Bohatera
Piotra Konieczki. (Przygotowaniem odpowiedniego obelisku podjął
się p. Edward).
w: Płn nr 118/08
@
Fragment wiersza "Wrzesień" Marii Góral:
Wrzesień, to pierwszy miesiąc jesieni,
Odchodzące lato, trochę czas odmieni.
To miesiąc wspomnień - i smutnych i błogich,
69. rocznica wojennej pożogi!
To rocznica śmierci - kaprala Konieczki,
W obronie Ojczyzny - nie szukał ucieczki.
Stał gotowy do walki, w pełnym rynsztunku,
Poległ bohatersko, na Swym posterunku.
30. sierpnia stanie obelisk
na miejscu bohaterskiej śmierci
Kaczory, dnia 22.12. 2008 r.
(I 2211/20/08)
Nawiązując
do pisma dotyczącego zmiany nazwy ul. Kościelnej w Śmiłowie,
informuje iż w przedmiotowej sprawie niezbędna jest opinia Rady
Sołeckiej wsi Śmiłowo. Jednocześnie zawiadamiam, że zostały
podjęte czynności związane z ustawieniem obelisku w Jeziorkach
upamiętniającego śmierć kaprala Piotra Konieczki i do 30
sierpnia 2009 r. taki obelisk zostanie ustawiony.
/-/ mgr Brunon Wolski
Wójt Gminy Kaczory
OBELISK
POD ZNAKIEM ZAPYTANIA
1 września
1939 roku o godz. 1.40 zginął w obronie urzędu celnego. Z okazji
70. rocznicy tej bohaterskiej śmierci ujawniają się siły chcące
za wszelką cenę wymazać z pamięci imię naszego BOHATERA. Jego
imię znalazło się na czarnej liście. Nie może je nosić żadna
z
ulic ani szkół w gminie. 24 VIII 09
Obelisk zostanie postawiony
na godnym miejscu w Jezioirkach przy zabytkowej dzwonnicy na
prywatnym terenie p. Bernarda Kralewskiego, którego zdaniem:
"ten obelisk powinien stanąć już 20 lat temu". Obelisk
zostanie uroczyście odsłonięty i poświęcony
1 września br. o godz. 10.30. 26 VIII 09
Wójt gminy Kaczory Brunon Wolski, który
ufundował pamiątkowy kamień przyznał, że pojawiają się pomysły
szerszego upamiętnienia Konieczki, jednak jego zdaniem nie ma
takiej potrzeby.
"Rzeczywiście padł pomysł nazwania ulicy jego imieniem, ale
ograniczymy się do postawienia tego obelisku. Obecnie próbuje
się zamazywać historię II wojny światowej i to jest dobry czas,
żeby taki obelisk stanął" - powiedział. (PAP)
Przyszedł teraz czas przypominania tych
wszystkich ofiar
i oddania im czci należnej.
Jan Paweł II w Bydgoszczy
W 70. rocznicę śmierci
kaprala Piotra Konieczki - 1 września 2009 r.
Tyś bohatersko poległ...
Nasza ojczysta ziemia bardzo długo cierpiała
Pod jarzmem wojennym - krwią obficie spływała.
Okaleczona, z szat wolności odarta
Lecz w walce zwycięską, wręcz nie odparta.
Oddziały wojsk polskich - odważnie walczyli
Ślady tej walki - rozlaną krwią znaczyli
"ziarna" męstwa i odwagi - bohatersko siali
Aż zwyciężyli! Niepodległość odzyskali!
Wśród wielu bohaterów mamy również swego
Piotra Konieczkę - w Jeziorkach poległego.
Czy słyszysz Kapralu werble na swym grobie?
One wdzięcznie grają - w hołdzie i czci Tobie!
Tyś bohatersko poległ na swym posterunku,
W obronie Ojczyzny; w pełnym rysztunku.
Gdyś wartę pełnił w straży granicznej,
W zamian otrzymałeś - strzał potyliczny.
W 70. rocznice śmierci - cóż Ci Kapralu damy.
Bukiet nagrobny, znicz zapalimy, przydrożny OBELISK obiecany
By upamiętnić to miejsce święte, Twą krwią polane
W Ojczyzny obronie Twe młode życie, odważnie z honorem oddane!
Wdzięczni jesteśmy oddaniu Twemu
By Polska nie zginęła, lecz istniała.
Tobie Bohaterze, Ojczyźnie i Bogu Najwyższemu
Niech będzie wieczysta chwała.
Tyś wiedział co znaczy - Bóg, Honor, Ojczyzna,
Oddając życie, by trwała ojców spuścizna.
Kapralu Konieczka! Baczność! Bóg sprawiedliwy nadchodzi!
Swoją wszechwładną mocą - tysiąckroć Cię wynagrodzi!
- Maria Góral - 25 VIII 09
Świadectwa:
Mój mąż przed wojną był
kierownikiem szkoły w Brodnej, gdzie mieszkał Piotr Konieczka.
Znał go więc dobrze. Często wyrażał się o naszym Bohaterze
bardzo pozytywnie. Nie mogę zrozumieć, że dziś u nas zaciera się
Jego pamięć.
-
Eugenia Matuszczak
25 VIII 09
K. Zart z
Morzewa, zeznaje, że jej ojciec Jan Gapiński, który był przed
wojną strażnikiem granicznym w Starym wyrażał się zawsze
pochlebnie o kapralu Konieczce, podkreślając, że był dobrym
człowiekiem. 31 VIII 09
Leokadia
Domasik z Brodnej, lat 85 już przed wojną często bywała w
Brodnej u swych krewnych, zeznaje: Nie znałam bohatera
Konieczkę osobiście, ale pamiętam, że zawsze mówiono o Nim, że
był szlachetnym człowiekiem. 31 VIII 09
Kazimiera
Lach z Brodnej: mój ojciec Wacław Kostka, który przed wojnę
mieszkał w Brodnej, a po wojnie był sołtysem, często wspominał o
Piotrze Konieczce, że był człowiekiem uczciwym, i że gdyby
wszyscy byli tacy jak on, to by nie było wojny. 31 VIII 09
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/wielkopolskie/news/wielkopolanin-pierwsza-polska-ofiara-ii-wojny,1357824,226
Cudze
chwalicie, swego nie znacie. Grób Bohatera zaniedbany. Na
surowym nieoszlifowanym kamieniu nabazgrany napis. Aż się łzy do
oczy cisną, że może być taka znieczulica, by nie dbać o swych
lokalnych bohaterów. A odnośnie imienia szkoły – brak słów.
Mikołaj Rej już dawno powiedział: „Taka będzie
Rzeczpospolita, jakie jej młodzieży chowanie”. Kapral Piotr
Konieczka jest wzorem patriotyzmu i bohaterstwa dla młodzieży i
dla nas wszystkich.
- Maria Kluge, 26 VIII 09
Zdaniem Romana
Chwaliszewskiego nie można się spodziewać, by w najbliższej
przyszłości śmierć Piotra Konieczki zaistniała w świadomości
Polaków i była szerzej pamiętana np. przy okazji rocznicy
wybuchu wojny. Jak przyznaje, z wielu powodów o zdarzeniu
sprzed 70 lat nie pamięta się także w okolicy Jeziorek i
Śmiłowa.
"To jest tak jak z Powstaniem Wielkopolskim, o którym w reszcie
kraju się nie pamięta. Tak jest także w przypadku września 1939
- wszystko, co działo się na północ od Noteci pozostaje poza
szerszą świadomością historyczną. Nie bez znaczenia jest fakt,
że w Śmiłowie i okolicznych miejscowościach żyło dużo ludności
niemieckiej. Ponadto nikt nie jest prorokiem na własnej ziemi
- ludzie z niedowierzaniem przyjmowali informacje, że osoba z
ich sąsiedztwa, zwyczajny człowiek, mógł się wykazać bohaterskim
czynem" - stwierdził Chwaliszewski. (PAP)

Uroczystości 70. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej oraz
uczczenie 70. rocznicy śmierci – - naszego Bohatera Piotra
Konieczki
Ojczyzno, Matko!
Uroczystości rocznicowe Najświętszą Ofiarą rozpoczynamy,
Poległych braci w obronie Ojczyzny – Bogu polecamy.
Na naszych rodowych ziemiach oni wroga odpierali,
Wolność i niepodległość – własną piersią osłaniali.
Po Mszy św. w procesji nasz cmentarz nawiedzamy
Syn Piotra Konieczki z rodziną idzie razem z nami.
Groby bohatersko poległych – pokrywają znicze i kwiaty,
Cześć Waszej pamięci! Życiem płaciliście przed laty!
Przy Waszych mogiłach poczty sztandarowe stoją
Dzieci szkolne i wychowawcy w hołdzie głowy pochylają.
Ks. Proboszcz pobożnie się modli, werbliści grają,
Delegacje władz gminnych uroczyście przemawiają.
Następnie kawalkada aut – do Jeziorek się udaje,

Tam gdzie wreszcie pamiątkowy obelisk staje.
Na polu przelanej krwi, ustawiony jest należycie,
Tu kapral Konieczka z honorem oddał życie.
To uświęcone miejsce w Jeziorkach godnie uczczono,
Znicze i kwiaty pod obeliskiem z powagą złożono.
Dzieci żwawo wiersze o bohaterskim Kapralu recytowały,
A dłonie ks. Kanonika z powaga dostojny obelisk poświęcały.
Poczty sztandarowe przy obelisku ochoczo straż trzymają,
Przedstawiciele różnych ugrupowań – historię walk opowiadają.
Boże wszechmocny, spraw, by Polski nikt więcej nie pogrążył,
Aby „Biały Orzeł” swobodnie nad naszą Ojczyzną krążył.
W drodze powrotnej, jeszcze do Zelgniewa wstępujemy,
Poległym w obronie Ojczyzny i tu cześć i chwałę oddajemy.
Jest tu na dzwonnicy tablica tych, co odważnie walczyli,
Broniąc polskiej Macierzy – krwią własną przepłacili.
W Zelgniewie również wszelkie honory – bohaterom walk oddano,
Tablicę poświęcono, kwiaty, znicze, orkiestra; hymn Polski
odegrano.
A gosposie zelgniewskie, jak zawsze – tak chętne i miłe były,
Tę świętą uroczystość - wspaniałym poczęstunkiem
zakończyły.

Ojczyzno! Matko! Nasze polskie godło, to Orzeł Biały,
Orzeł w złotej koronie – odważny, wspaniały.
Roztacza nad Polską Macierzą – swe skrzydła białe,
Po prostu: w geście obronnym i Panu Bogu na chwalę!
- Maria Góral, 1 IX 2009
@ Przewielebny Księże
Kanoniku! Serdecznie dziękuję staropolskim "Bóg zapłać!" za
wspaniały i skuteczny wkład w upamiętnienie bohaterskiego
kaprala Piotra Konieczki oraz ofiar walk w Zelgniewie.
Dziękuję także za religijną oprawę związanych z
upamiętnieniem tych postaci w dniu 1 września 2009r. Łącze
wyrazy szacunku i pozdrowienia. Roman Chwaliszewski, 7 IX 09
@ Gratuluję wspaniałej
uroczystości 1 września, która odbyła się dzięki staraniom i
wytrwałości Księdza Kanonika – Dziękuję. Benia Eichstadt, 3
IX 09
POŚWIĘCENIE OBELISKU I
PAMIĄTKOWEJ TABLICY
1 września 2009 r. z okazji 70
rocznicy wybuchu II wojny światowej zostały odsłonięte i
poświecone nowe miejsca pamięci: w Jeziorkach kamień
upamiętniający śmierć bohaterskiego kaprala Piotra
Konieczki, w Zelgniewie tablica ku czci obrońców Ojczyzny,
którzy w 1939 roku stoczyli bój z hitlerowcami.
Te
uroczystości poprzedziła Msza św. w intencji Ojczyzny
odprawiona przez proboszcza śmiłowskiej parafii, ks. Jerzego
Ptacha. Następnie młodzież szkolna i zaproszeni goście
przeszli na cmentarz w Śmiłowie, gdzie złożono kwiaty na
grobach kaprala Piotra Konieczki oraz Szczepana Ławniczaka.
Po recytacji wiersza na cześć Bohatera, wspólnych modlitwach
i odśpiewaniu hymnu delegacje pojechały do Jeziorek na
uroczystość odsłonięcia pamiątkowego głazu.

1 września 1939 r. o godz. 1.20 (na
kilka godzin przed oficjalnym rozpoczęciem wojny) oddział
dywersantów niemieckich zaatakował Jeziorki. O godz. 1.40
zastrzelony został 38-letni kapral, gospodarz z Brodnej
Piotr Konieczka. Był żołnierzem wojska polskiego z plutonu
wzmocnienia Straży Granicznej w Kaczorach i pierwszą osobą w
Wielkopolsce, która poległa w samotnej obronie urzędu
celnego podczas napaści Niemiec na Polskę
1 września 1939 r. Pozostawił żonę Helenę oraz dwóch synów:
Zygfryda i Romana.
Szef
pilskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w
Poznaniu Roman Chwaliszewski przybliżył wydarzenia, jakie
rozegrały się w Jeziorkach przed 70 laty: - w taki jak dziś
słoneczny, ale wtedy jeszcze okryty mgłą poranek, od 10
godzin Jeziorki, Zelgniewo, Brodna i wszystkie wsie
ówczesnej gminy Kaczory były w ogniu walki. O 1.40 zginął
broniąc samotnie posterunku (…) człowiek zwyczajny, rolnik,
a jednak niezwykły w swym niebywałym czynie. Uznał za swój
święty obowiązek trwać na posterunku wierny zwyczajnej
żołnierskiej przysiędze, że będzie bronił granic Ojczyzny aż
do końca. Ta jego postawa sprawiła, że nawet wrogowie, kiedy
dowiedzieli się o jego czynie, stwierdzili, że był
bohaterem, ponieważ nie złamał złożonej przysięgi (…)
Dzisiaj składamy hołd jemu i wszystkim, którzy dla ojczyzny
poświecili własne życie. Bo nie ma większej miłości nad tę,
kiedy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Wójt Brunon
Wolski: - Oddając cześć kapralowi Piotrowi Konieczce,
oddajemy cześć wszystkim, którzy zginęli podczas II wojny
światowej. To nie jest święto, to pokojowa manifestacja.
Oddajemy cześć i krzyczymy, aby nigdy więcej do takiej
sytuacji nie doszło, żeby ani nasze dzieci, ani wnuki nigdy
takiej tragedii nie przeżywały. Obelisk poświęcił Kanonik
Kapituły Katedralnej Bydgoskiej ks. Jerzy Ptach:
- O godzinie 9 odprawiłem dziś Mszę św. za Ojczyznę i za
wszystkich, którzy polegli w imię hasła „Bóg, Honor,
Ojczyzna”. Niecałe dwa tygodnie temu byłem w Warszawie. Na
pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego, z tyłu na cokole jest
napisane: Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości,
nie jest godzień szacunku ani nie ma prawa do przyszłości”.
Dziś chcemy okazać wdzięczną pamięć człowiekowi, który żył
na tej ziemi, w tej gminie, pracował dla niej i oddał to co
najcenniejsze - swoje życie. Dziękujemy dziś Panu słowami
sługi bożego Kard. Wyszyńskiego, że wzbudził w naszym
narodzie wielkich mężów, mocarzy ducha, natchnionych
miłością Ojczyzny. Takim przecież był kpr. Piotr Konieczka.
Pielęgnujmy pamięć o naszych bohaterach, by nie musiało nam
przybywać mogił takich jak mogiła bohatera kpr. Piotra
Konieczki - żołnierza, rolnika z Brodnej, patrioty. Dobrze,
że tu jesteśmy (…)

Po ceremonii przecięcia wstęgi i
poświęcenia obelisku młodzież szkolna recytowała wiersze
napisane ku czci Piotra Konieczki. Orkiestra z GOK zagrała
Rotę, a p. Halina Kluge, naoczny świadek wojennych czasów
opowiedziała, jak widziała ciało poległego Bohatera
wrzuconego na konny wóz.
Dla
organizatorów rocznicowych obchodów było miłą niespodzianka,
że na uroczystość przybył syn Piotra Konieczki Zygfryd z
córką Urszulą, zięciem Kazimierzem oraz wnuczką Magdaleną.
To oni na prośbę wójta odsłonili obelisk.
W krótkiej
przemowie Urszula serdecznie podziękowała za zaproszenie: -
Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy przybyć na tę wspaniałą
uroczystość. To zaszczyt dla nas i powód do dumy mieć
takiego dziadka. Był autorytetem. Moje dzieci zawsze o nim
na lekcjach mówiły. A nauczyciele byli zdziwieni, że
uczniowie z ubogiej wioski Markowo mają takiego Bohatera.

Jesteśmy tu, aby oddać hołd i pokłonić się nad jego
mogiłą i nad tym miejscem gdzie jest ten wspaniały obelisk.
Rodzina kaprala Konieczki mieszka dziś w woj.
Warmińsko-mazurskim, w powiecie ostródzkim.
Po
poświeceniu obelisku delegacje złożyły kwiaty i pojechały do
Zelgniewa na dalszą część rocznicowych obchodów. Tam w
centrum wsi, na zabytkowej dzwonnicy umieszczono tablicę ku
czci obrońców Ojczyzny, którzy 1 września 1939 r. w
Zelgniewie stanęli do nierównej walki z najeźdźcą. Na płycie
znalazły się następujące nazwiska: bestialsko zamordowanego
Szczepana Ławniczaka, rannego w Zelgniewie i zamęczonego w
Dachau Marcela Nowaka, skazanych na śmierć Stefana
Galińskiego i Stefana Łabody oraz poległego w walkach
Aleksandra Gulczyńskiego.
Ronam
Chwaliszewski: - Nie ma piękniejszej wdzięczności niż
pamięć. Tym bardziej pamięć zakuta w kamień – symbol
prapoczątków. Dlatego dziś w 70 rocznicę tamtych wydarzeń
przywołujemy pamięć tych, którzy potrafili w tak trudnym
momencie dać wspaniałe świadectwo prawdzie, że Polak ceni
sobie wysoko hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” (…)

Uroczystość
w Zelgniewie uświetnili swą obecnością krewni poległych:
Witold Maliński, wnuk Antoniego Łabody oraz rodzina
Szczepana Ławniczaka – Alicja Ławniczak – synowa, wnuk –
Ryszard z żoną Cecylią, wnuczka Aleksandra i wnuk Bolesław.
Kiedy odsłonięto tablicę, ks. Kanonik dokonał poświęcenia, a
delegacje złożyły kwiaty, odezwał się też dzwon na starej
dzwonnicy. Sołtys Pszczółka w imieniu mieszkańców wsi oddał
hołd poległym bohaterom.
Oprac. za: Tygodnik Nowy, 8 IX 09
W: Pan łączy nas, nr 130/09
LISTEL WNUCZKI BOHATERA
@ Przesyłamy ogromne
podziękowanie dla ks. Jerzego Ptacha za tyle lat żmudnego
otwierania kart życia mojego dziadka Piotra Konieczki.
Cieszymy się że ta praca nie poszła na marne. 1 września
2009 mogliśmy uczestniczyć w tak pięknej uroczystości w
Śmiłowie, Jeziorkach i Zelgniewie. Jesteśmy pod wielkim
wrażeniem. Składamy wielkie podziękowania dla pana Wójta,
całemu Gronu Pedagogicznemu i wspaniałym dzieciom za ich
wkład w tak piękną recytacje wierszy.

Piotr
Konieczka mieszkał z małżonką Heleną i dwoma synami
Zygfrydem i Romanem. Żyli w zgodzie z okoliczną ludnością
szczególnie z Niemcami. Podczas mobilizacji Piotr wzięty
zostaje do wojska (do Straży Granicznej). Przed 1 września
1939 pod osłoną nocy przychodzi do Heleny pożegnać się z nią
i dziećmi. Przypuszczał że do nich już więcej nie wróci, że
widzą się po raz ostatni. Po kilku dniach Helena podejmuje
próbę poszukiwania, okazuje się że mąż Piotr został
zastrzelony w Jeziorkach broniąc Urzędu Celnego do
ostatniego naboju. Pochowany został w kocu w jednej mogile
ze Sz. Ławniczakiem, na cmentarzu w Śmiłowie. Dla tej
rodziny rozpoczyna się tułaczka mieszkaniowa. Opuszczają dom
w Brodnej i udają się do kuzynów do Nieżychówka i
Białośliwia (rodzina Gniot, Paprocki). Zygfryd jako 7-8
letni chłopak pracuje u Niemców. W czasie wojny pasie krowy,
orze w dwa, trzy konie, które pewnego dnia ranią go w głowę.
W międzyczasie pomaga wujom w koszeniu 3 ha łąk. Po wojnie
powracają do Brodnej. Helena wychodzi ponownie za mąż.
Zygfryd zostaje powołany do wojska i służy w Tomaszowie
Mazowieckim. Helena postanawia wyjechać na tzw. Prusy do
miejscowości Orneta. Później przeprowadzają się do Markowa
pracują w PGR i Ogrodnictwie. Helena ponownie zostaje wdową.
Z 2-letniej służby wojskowej powraca Zygfryd podejmując
pracę w ogrodnictwie. W 1955 żeni się z Teresą Długołęcką
przenosi się wówczas do Nadleśnictwa. W lasach państwowych
pracuje ponad 40 lat. Na emeryturę przechodzi w 1985 r. z
nienaganną opinią. W 1987r umiera Helena, a Roman pozostaje
pod opieką Zygfryda i jego małżonki Teresy po dzień
dzisiejszy. Mój tata całe życie tęsknił za swoim ojcem.
Opowiadał o nim bardzo często, a my ocieraliśmy łzy. Zawsze
tylko miał żal, że w książkach pisano o odznaczeniach jego
ojca, a tych odznaczeń w ogóle nie było. Nie otrzymał
odszkodowania po śmierci ojca-bohatera ani wsparcia
finansowego jako pół sieroty.

Mój syn
Piotr przyjął imię po swoim pradziadku bohaterze. Jest
również żołnierzem i służy w wojsku w Węgorzewie. Kiedy żyła
moja babcia Helena, opowiadała, że kiedy wkroczyła armia
radziecka na ich tereny, to wszyscy się ich bali. Żołnierz
radziecki zabierał im ostatnią krowę żywicielkę. Gdy babcia
prosiła, żeby tego nie robił, bo nie będą mieli z czego żyć,
on przyłożył jej kolbę do głowy i powiedział, żeby milczała,
bo ją zabije, a jedyną krowę zabrał.
Księże
Proboszczu dzielę się tym co wiem. Jeszcze raz składam
serdeczne podziękowania i do zobaczenia.
- Urszula Tomczak, z domu Konieczka.
W: Pan łączy nas, nr 130/09

 
Nadleśnictwo Kaczory postanowiło również upamiętnić śmierć
kaprala Piotra Konieczki. W miejscu dawnego Urzędu Celnego
nadleśniczy 1 września 2009 r. o godz.
6.00 postawił krzyż z tabliczką pamiątkową. /1 km od
Jeziorek po lewej stronie/.

Na sugestię, by naszemu
Bohaterowi nadać pośmiertnie odpowiednie odznaczenie,
Starosta Pilski, Tomasz Bugajski odpowiedział: To jest do
rozważenia...
/11
listopada 2009 r./
@ Ulica Piotra Konieczki
Nie nadanie ulicy /która prowadzi do mogiły Bohatera/ Jego
imienia jest marnotrawieniem ofiary Jego krwi? A.M.
Aktualizacja strony:
11 lutego 2010 10:11
|